Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia Francuska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia Francuska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lipca 2026

Ratatouille i sola


Czyli wczorajsza kolacja. Jedna z ulubionych. Świeża sola z portu w Lorient, z nocnego połowu, kupiona rano zjedzona tego samego dnia. Do tego letnie ratatouille, które kochamy bo to typowa kuchnia śródziemnomorska: warzywa, oliwa i zioła bez żadnych mięs, wędlin i innych rakotwórczych substancji. 

Jedyny problem z sola jest taki, ze jest droga, ale wczoraj była promocja więc kupiłam trzy dość duże. Smażę ja na maśle ze świeżym tymiankiem, sól, pieprz i nic więcej nie potrzeba no może kilka kropel soku z cytryny. 

Ratatouille robie tak:
2 bakłażany
3 cukinie
2 papryki
800g-1kg pomidorów
duża cebula
2 Zabki czosnku
oliwa z oliwek - dużo
tymianek, liść laurowy, trochę rozmarynu, gałązką bazyli i zielonej pietruszki
Sol, pieprz

I tyle, kroimy, podsmażamy po koleji, następnie łączymy i dusimy z ziołami. 
Pyszne na gorąco i na zimno. 


sobota, 20 czerwca 2026

Charlotte z malinami

Czyli klasyka letnia na te upały co już do 40°C dochodzą w cieniu a ma być 42°C w poniedziałek... Dobrze, ze mój Antoni wrócił cały szczęśliwy i zdrowy z konkursu w Lille. Więc ma deser na stole, który w każdym sezonie i w każdej postaci uwielbiamy. Tym razem na biszkoptach różowych z Reims. 


Robiłam dziś z polowy porcji na torownice 22 cm średnicy. 

125 g biszkoptów z Reims można tez użyć zwykłych - lepiej by były chrupiące ale mogą tez być na przykład magdalenki wokół ciasta.

200 g malin
200 g twarozku
300 ml kremówki
5 platow żelatyny czyli 10 g
3 lyzki cukru pudru
sok i skorka z cytryny
maliny na wierzch i liście mięty.

200 g malin miksuje. Żelatynę namaczam w zimnej wodzie. Kremówkę ubijam na bita śmietanę. 2 łyżki zmiksowanych malin podgrzewam dodaje do nich odsączoną żelatynę i mieszam chwile aż się rozpuści. Odstawiam. 
Pozostałe zmiksowane maliny łącze z twarogiem, bita śmietaną, cytryna, cukrem. Na koniec wlewam żelatynę. 

Tortownicę wykładam folia spożywcza - spod by łatwiej wyjąć całość. Rant mebluje biszkoptami i do środka wlewam moja masę. Dekoruje wierzch. Schładzam minimum 4 godziny. 



sobota, 28 czerwca 2025

Zapiekanka z czereśniami czyli rustykalnie Clafoutis. Kuchnia francuska.


Po tradycyjnych i co sobotnich już naleśnikach z maki gryczanej, które kupuje na rynku i nadziewam w domu według uznania, czas na letni deser. Czereśnie i masa mleczno-jajeczno-migadlowa choć doprawiona trochę nalewka czereśniowa czyli Kirschem. Zapieczone wszystko razem. Czereśnie oczywiście z pestkami by ten migdałowy aromat był jak najbardziej wyczuwalny. 


8 porcji w naczyniach porcelanowych do tarteletek ale może tez być w dużej formie kamionkowej prostokątnej czy nawet w dobrej tortownicy. 

Moje foremki maja pojemnosc 150 ml. 
Do każdej, wysmarowanej masłem,  daje po 6 czereśni. 

250 ml mleka
80 g stopionego masła
Razem podgrzać.

W misce wymieszać:
40 g maki
40 g zmielonych migdałów
4 jajka
120 g cukru
2-3 lyzki kirsch ( opcjonalnie)

Do suchych składników wlać mleko z masłem. Zalać czereśnie i zapiec około 25 minut najpierw w 210°C a jak zaczną rosnąć to zmniejszyć temperaturę do 170°C. Można jeść cieple bądź zimne. 


w piekarniku... 



środa, 29 maja 2024

Letnia tarta: cukinia, ricotta, parmezan i tymianek.


Szybka i pyszna tarta na lato. Ciasto kruche domowej roboty na maśle. Cukinie, ricotta dobrej jakości z parmezanem, świeży tymianek i dużo oliwy z oliwek. Kuchnia śródziemnomorska! 


4 duze porcje

Ciasto
200 g maki, wybierzcie jaka lubicie
1 jajko
szczypta soli
100 g masla

Jeśli macie czas i by tarta była bardzo chrupiąca to chodzimy po rozwalkowaniu już w formie do tary, w lodowce przez 1 godzinę. 

250 g ricotty mieszamy z łyżka musztardy. Rozsmarowujemy na cieście. Posypujemy startym parmezanem około 100 g. Pokrywamy cieniutkimi plasterkami z dwóch cukinii. Posypujemy świeżym tymiankiem, polewamy oliwa i do piekarnika na 180°C 30 minut. 

Pyszna na ciepło i na zimno! 




Durszlak.pl

czwartek, 16 czerwca 2022

Wczorajszy obiad z kolegami w byłym szpitalu... Rennes. Bretania.


Miejsce dość szczególne... Były szpital czyli Hotel Dieu, którego remont cały czas trwa, kryje w sobie kilka niesamowitych miejsc. Po pierwsze klub wspinaczkowy, po drugie kawiarnie i restauracje a po trzecie w jego ruinach znajdują się jeszcze pozostałość starożytnego Rzymu tudzież sporo trupów a raczej ich kości... 
W samym centrum Rennes takie oto dziwaczne miejsce. I wczoraj w porze obiadowej umówiliśmy się z kolegami z historii-geografii na ostatni w tym roku wspólny obiad. Było przesympatycznie, dobrze ciepło i smakowitości na talerzach. 
Bo miejsce to nie jest klasycznie piękne czy estetyczne jak 5 gwiazdkowy hotel ale jedzenie jest tutaj znakomite. Na zdjęciu wczorajsza, obiadowa karta dań. 
Zdecydowaliśmy się na danie główne i deser. I większość z nas kosztowało dużego pieroga z bakłażanem i z kawiorem z bakłażana z sosem swierkowym i sezamem choć jeden kolega wybrał kuskus z ośmiornica. A na deser wzięliśmy tradycyjna Pawłowi tyle, ze z lodami z liści czarnej porzeczki i z rabarbarem. Do tego dobrze schłodzone różowe wino ( od 24 do 34 euro za butelkę) i woda. 
Fajnie się gadało! Szkoda, ze nie będę już z nimi pracować bo bardzo ich lubię! 











 

sobota, 12 lutego 2022

PARYZ - paryskie czekolady!


Paryz to nie tylko miasto moich studiów, mojego doktoratu, kultury czy tłoku... to tez kulinarna stolica kraju. Jest tutaj najwiecej odznaczonych gwiazdkami Michelin restauracji. Tym razem w nich nie jedliśmy ale obiadowaliśmy w tradycyjnych paryskich brasserie i zawsze w znakomitym choć nieznanym towarzystwie! Brasserie proponują menu dnia oraz tradycyjnie steki z frytkami i z sałata oraz klasykę czyli różne Croque Monsieur i Madame, sałatki i makarony tez - choć te ostatnie rzadziej. Obiad można zjeść za około 15-20 euros, na maleńkim stoliczku, miedzy innymi stoliczkami. Jak się je to się zagląda do talerza sąsiada. Słyszy się wszystkie konwersacje i czasem się w nich uczestniczy. 
Ze szczerością wyznam, ze my uczestniczym zawsze... bo ktoś zagada albo my zagadamy i tak od słowa do słowa. Tym razem poznaliśmy jednego prefekta, jednego kuratora, dwóch adwokatów i jednego pisarza! Także było mega ciekawie!!!

Albo oprócz obiadów popołudniowa pora siadaliśmy gdzieś na kawę choć częściej na czekoladę na gorąco. 
I tak w ubiegłą niedziele odwiedziliśmy znana mi restauracje - jak pracowałam w Paryżu to tutaj organizowaliśmy część naszych kolacji z gośćmi z całego świata - PROCOPE. Najstarsza paryska restauracja, tuż przy bulwarze Saint Germain została założona w 1686 roku! Tutaj zbierali się rewolucjoniści z różnych klubów, tutaj przychodził Wolter i cala śmietanka intelektualna Francji czy Stanów Zjednoczonych... Eh cudne miejsce. Zdjęcia na dole wnętrze jednego z salonów restauracyjnych. Piliśmy tutaj czekoladę po wiedeńsku z masa bitej śmietany i poznaliśmy pewnego pisarza, którego wizytówkę sobie zachowałam na... bliska przyszłość! Pan ten wiedział wszystko o Polsce choć był Francuzem i sporo z nim rozmawialiśmy. 

Czekolada na tytułowym zdjęciu to wersja z Choco Facotry, czekoladziarni przy Ogrodach luksemburskich, zaraz za fontanna Médicis! Tez widoczna na zdjęciach. Tutaj była uczta czekoladowa! I zawsze w towarzystwie mojej przyjaciółki Francesci! Brakuje nam jej! 










 

sobota, 19 czerwca 2021

Szarlotka truskawkowo-rabarbarowa


Na dzisiejszy deser poobiedni i tez z okazji Dnia ojca obchodzonego we Francji dzisiaj. 
Kocham wszelkie szarlotki... jesienią te z gruszkami i czekolada ale tez ze świeżymi figami, wiosna i latem z czerwonymi owocami a zima jadłam już tez z owoców kiwi! To dość lekkie i mocno owocowe ciasta - desery. Bardzo proste w przygotowaniu. 


Na tortownicę 24 cm średnicy czyli 8 porcji

Biszkopty podłużne - wzięłam te od Bonne Maman ale można upiec własne. 
500 g truskawek
400 g rabarbaru
400 ml kremówki
130 g cukru 
9 listków żelatyny czyli 18 g

Rabarbar obieramy, kroimy i gotujemy 5-6 minut w garnku z 100 g cukru. 
Żelatynę namaczamy w zimnej wodzie. 
Gdy nasz rabarbar jest ugotowany miksujemy go bezpośrednio w garnku, jeszcze gorący i dodajmy napęczniała żelatynę. Mieszamy do roztopienia. 
Truskawki myjemy i miksujemy. 
Kremówkę ubijamy na sztywno dodając resztę cukru. 

Mus z truskawek łączymy z rabarbarem i po przestygnięcie z bita śmietaną. Chwile chodzimy by całość nieco stężała w lodowce - około 30 minut. 

W tym czasie wykładamy nasza tortownicę folia spożywcza - na dno i tak by wystawała, łatwiej wtedy będzie wyłożyć nasz deser. 
Wokół rantu układamy biszkopty, odcinając lekko zaokrąglony brzeg do wysokosc rantu tortownicy, na dnie układamy odcięte końcówki i resztę ciastek. Delikatnie wlewamy nasz strzały nieco mus owocowy. Chlodzimy minimum 6 godzin. 

Oczywiscie, ze można robić warstwy i i przekładać takimi czy innymi owocami, musami itd... można się pobawić. ja dziś zrobiłam prosta wersje. 




niedziela, 13 czerwca 2021

Letnia, kuchnia weekendowa!



Pomidory faszerowane wolowina
Pizza ze szpinakiem i lososiem
tiramisu czeresniowe
chlodnik
Lody dla Antka i bretonskie nalesniki czyli pierwsza restauracja od pazdziernika 2020!
Kochamy jesc!








niedziela, 14 lutego 2021

Dorsz pod crumble z kaszy gryczanej, selera i cytryn confit.



Sobotnia kolacja burzowo zakochanych od 26 lat... Tak bo góry bo dołki, bo kłopoty dnia codziennego ale tez mnóstwo radości. I za to jestem wdzięczna. 
Danie lekkie, aromatyczne, pachnące i zdrowe. Polędwica z dorsza zapieczoną pod crumble z kaszy gryczanej ( surowej), selera naciowego, czarnych oliwek i cytryny z zalewy solnej. Wszystko podane z fondue z porów. 


3 porcje

Przygotowanie 30 minut

4 pory i 50 g solonego masła oraz pieprz - to na pory, dusimy na patelni. 

3 porcje dorsza po 120 g
1 cytryna confit pokrojona w drobna kostkę
galazka selera naciowego pokrojona drobno
3 lyzki ziaren kaszy gryczanej
garsc czarnych oliwek
sol

Dorsza doprawiamy sola. Składniki na crumble mieszamy. Układamy crumble na kawałkach dorsza bezpośrednio w naczyniu do zapiekania. Polewamy 2 łyżkami oliwy i pieczemy w 180°C w zależności od grubości dorsza od 15 do 20 minut. 
Podajemy z duszonymi porami. 


środa, 3 lutego 2021

Nalesniki Suzette. Klasyka Francuskiej kuchni. Przepis Auguste Escoffier.



Klasyka klasyki... naleśniki tradycyjnie jedzone 2 lutego na pogańskie święto Chandleur... przypominają swoim kształtem i kolorem SLONCE. A Auguste Escoffier to jeden z wielkich francuskich kucharzy XIX i początku XX wieku. Escoffier naznaczył dość wyraźnie francuska kuchnie i opublikował wiele kucharskich książek. 
Francuskie naleśniki różnią się od polskich przede wszystkim ilością dodawanych do ciasta jajek. W mojej wersji to 3 jajka na 125 g maki i 375 ml pełnotłustego mleka. To bardzo pożywne i pyszne danie. A Suzette to naleśniki z maslowo-pomaranczowym sosem. O pomarańczach pisałam tutaj: https://est-ouest-est-ouest.blogspot.com/2021/01/pomarancze-pomarancze-czyli-owoce.html


Na 10 nalesnikow
Przygotowanie 5 minut
Oczekiwanie 1 godzina minimum
Smazenie 15 minut

Na ciasto
125 g maki
lyzka masla
375 ml pelnotlustego mleka
3 jajka
50 g cukru
lyzka rumu

Masło podgrzewamy lekko z mlekiem. Mąkę miksujemy z jajkami, cukrem. Dodajemy mleko z masłem oraz alkohol. Odstawiamy na godzinę. Smażymy na suchej patelni lub na bilingu jak Bretończycy. 

na sos
50 g doskonałego masla
50 g cukru
skorka starta z mandarynki
sok z pomaranczy
łyżka pomarańczowego likieru u mnie Cointreau
cząstki pomarańczy do podania

Roztapiamy masło z cukrem w garnuszku, dodajemy sok z pomarańczy oraz likier. 
Podajemy z gorącymi naleśnikami, ze skorka z mandarynki i cząstkami pomarańczy. 





wtorek, 2 lutego 2021

Le rougail z kielbasy. Kuchnia Francuska.


Danie to pochodzi z francuskiej wyspy Reunion, z oceanu Indyjskiego. Słowo "rougail" pochodzenia indyjskiego w języku Tamulow oznacza zielony, pikantny owoc, który do tego dania dodaje się by zaromatyzowac sos. 
Przygotowyany na ogniu drzewnym rougail jest klasyka wyspiarskiej kuchni choć można wykonać na płycie indukcyjnej tez... zabraknie mu trochę wędzonego aromatu. 


4 porcje
Przygotowanie 1 godzina

4 kiełbaski wieprzowe surowe po 125 g każdą; wzięłam te z Tuluzy
3 duże czerwone cebule
1-2 małe pikantne papryczki
5 świeżych pomidorów w sezonie - wzięłam puszek miąższu 440 g
oliwa
sol

Kiełbaski obgotowujemy we wrzątku około 20 minut. Odcedzamy je i nakłuwając nożem pozbywamy nadmiaru wody. Podsmażamy je w całości na 2 łyżkach oleju aż się zezloca. Wyjmujemy i kroimy na 1 cm plastry. 
Na pozostałej oliwie podsmażamy bez koloryzacji posiekane cebule. Solimy lekko. Dodajemy nasze plastry kiełbasek i chwile smażymy razem. Pokrywamy pomidorami i dodajemy papryczkę.
Dusimy pod przykryciem około 25 minut. 

Podajemy z ryżem. 

poniedziałek, 25 stycznia 2021

Hachis Parmentier z plamiaka i kapusty. Klasyka Francuskiej Kuchni.



Baza tego dania jest ziemniaczane purée. W wersji klasycznej zapieczone z mielona wołowina służyło kiedyś rodzinom wielodzietnym za jedno z podstawowych dań. Antoine Augustin Parmentier był aptekarzem, specjalista dietetykiem i higienista, znanym w Paryżu XVIII wieku. Przywrocil on do łask przywiezione w XVI wieku z Nowego świata ziemniaki, którymi jak do tej pory żywiono tylko zwierzęta domowe. 

To danie można we Francji znaleźć wszędzie, ale są 3 podstawowe zasady by wasze hachis Parmentier było znakomite:
1. Do purée używamy ziemniaków z gatunku Bintje, ewentualnie Agata. 
2. Mięsa mielonego nie kupujemy w byle jakim supermarkecie ale mielimy je u rzeźnika.
3. Do purée dodajemy odrobine świeżo startej gałki muszkatulowej. 

Oto moje wczorajsze Hachis: kapusta, plamiak i purée. 





6 porcji
Przygotowanie 45 minut

Zapiekanie 1 godzina

1.5 kg ziemniaków bintje
100 ml goracego mleka, sól i gałka muszkatołowa 

Przyrządzamy purée. 

800 g filet z plamiaka wędzonego czyli haddock - można go uprzednio namoczyć w mleku ale ja tego nie robię. 
200 ml kremowki
peczek szczypiorku

Rybe kroimy na kawałeczki, mieszamy ze śmietanka i szczypiorkiem i odstawiamy. 

400 g kapusty szatkujemy cieniutko i dusimy ja na dużej patelni, na 30 g masła pod przykrycim przez 15 minut. 

Na dno naczynia wykładamy nasza rybę z sosem. Na rybę wykładamy kapustę i całość pokrywamy purée ziemniaczanym. 

Zapiekamy. Podajemy gorące!