Salatka na dzisiejsza kolacje: pyszna i wiosenna ale jednocześnie zadziwiająca w swojej prostocie.
Na rynku kupiliśmy dziś karczochy bo zaczyna się sezon. Po oprawieniu gotuje je z sokiem z cytryny na parze i następnie lekko grilluje na patelni z oliwa z oliwek i z tymiankiem. Na to mozarella według uznania latte albo buffala. Wszystko dobrze skropione sokiem z cytryny i podane z chrupiącymi orzechami laskowymi - lekko cieple są najlepsze, prosto z patelni. Tymianek świeży, trochę soli, kilka kropel oliwy i mamy pyszna sałatkę.