Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boze narodzenie - Noël. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boze narodzenie - Noël. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 stycznia 2026

Nowy rok zaczęłam dopiero 3 stycznia... od pulardy w cytrusach i suszonych owocach.


Kupilam na Nowy rok ale nasze plany uległy zmianie z powodu chorób więc nic z tego nie wyszło 31 grudnia i 1 stycznia. 

Zrobiłam więc moja pularda dopiero wczoraj i wyszła pyszna więc dziele się przepisem. 

6 porcji
3 godziny

Pularda: u mnie 2,2 kg
2 galazki selera naciowego
cebula
garsc suszonych śliwek coś koło 12 sztuk
tylez suszonych moreli
garsc migdalow
pomarancza
cytryna
100 g masla
laska cynamonu
gozdzik
galka muszkatołowa
sol i pieprz

Z cytrusów ścieramy skórkę i dzielimy je na cząstki usuwając błony. Seler myjemy i kroimy. Cebule kroimy w kostkę. Śliwki i morele namaczamy w gorącej wodzie. 

Skorki z cytrusów mieszamy z selerem i cebula i doprawiamy: sola, pieprzem oraz gałka muszkatulowa. Ta mieszanka nadziewamy nasza pularde. Pokrywamy ja kawałkami masła. Doprawiamy sola i pieprzem. Wlewamy pół szklanki wody wrzucamy do tej wody łaskę cynamonu i goździk i zaczynamy pieczenie w 180°C, obracając mięso regularnie co 30 minut... przez 1,5 godziny. 

Po tym czasie dodajemy cząstki cytrusowo i odsączone śliwki wraz z morelami. Dodajemy tez migdały. Pieczemy jeszcze 30 minut. 

Podajemy mięso z ryżem Basmat ugotowanym na pilaf czyli najpierw podsmażonym na maśle i oliwie, następnie ugotowanym pod przykryciem do sucha. 







niedziela, 30 listopada 2025

Pierniczki tegoroczne zrobione...



W tym roku był trochę powrót do dawnych lat bo przyjechała Jeanne nasza kochana.... a z nią i jej mama i bratem i czasami tez z innymi osobami robiliśmy co roku pierniki w Bordeaux. Podobno mój przepis wisi na ich lodowce do dziś... pisany z 20 lat temu bo w 2004 roku... 

Jeanne pracuje w modzie więc ma dusze artystyczna i zdobiła je zupełnie inaczej niż ja. Trochę więc nowości, trochę starości. Lukier mi ciężko schnie bo wilgoć ogromna w powietrzu ale może do jutra wyschnie... zależy tez od grubość warstwy. 
Kilka godzin radości, zdobienia, rozmów i skupienia tez plus dobry obiadek. 
Adwent rozpoczęty!

Dobrego tygodnia. 



 

czwartek, 28 listopada 2024

niedziela, 24 listopada 2024

Lebkuchen: pierwszy raz, test. Wyszły "brzydkie" ale pyszne!





Będąc ostatnio w Paryżu, zaszłam do Grande épicerie w Bon Marché. Tam, jak mieszkałam w Paryżu kupowałam już w listopadzie niemieckie Lebkuchen. Taki przedsmak świat bożonarodzeniowych. W tym roku, tez kupiłam. 6 sztuk za 6,4 euro. Pyszne były ale dość drogie. Stwierdziłam więc może uda się zrobić je w domu? Przestudiowalam kiła przepisów i wczoraj się zabrałam. 

Przepis cudny, wyszły pyszne, rozpływają się w ustach, ale niezbyt są piękne. I nie wiem tez jak długo będę się przechowywać? Do sprawdzenia. 
Robi sie je kilku etapowo. Mocno wyrastają, muszą być mięciutkie środku więc nie należy ich za długo piec. 



Na okolo 30 sztuk

Przed upieczeniem takie małe kleksy dosłownie 2 centymetrowe, zamieniają się w te dość duże po upieczeniu. 

W przeddzień - ciasto, chłodzenie i suszenie

2 jajka
100 g cukru
25 g cieplego, plynnego miodu
70 g posiekanej skorki kandyzowanej z pomarańczy
70 g posiekanej skorki kandyzowanej z cytryny
45g zmielonych migdałów
45 g posiekanych drobno migdałów
1 łyżeczka przyprawy do pierników
150 g maki
1 lyzeczka sody

Jajka ucieramy z cukrem. Dodajemy miód i powoli resztę składników. Powstanie bardzo gęste ale lekko płynne i lejące się ciasto. Wkładamy do lodówki na minimum 4 godziny. 

Po tym czasie blachy wykładam papierem do pieczenia i smarujemy je masłem. Wykładamy małe kleksy ciasta. I zostawiamy na cala noc do suszenia. Minimum 12 godzin. 

Pieczemy od 10-15 minut w 160°C. Zależy jaki kto ma piekarnik. U mnie to było 10 minut pierwsza blacha i 8 minut druga. 

Studzimy. 

Pokrywamy dwoma warstwami lukru zrobionego z soku z cytryny i z cukru pudru. 

Będę przechowywać w metalowym pudełku. 



sobota, 6 stycznia 2024

Ciasto Trzech króli...

 Popsuł mi sie piekarnik. Nie grzeje dół. Pan naprawiający sprzęt pojawi się dopiero w połowie stycznia. W związku z tym po raz pierwszy od lat nie mogłam upiec własnego, domowego ciasta Trzech Króli. Zamówiłam w dobrej piekarni i 18 euro za porcje dla 4 osób... Nieźle ceny poszły w górę. Gdy tymczasem koszt domowego ciasta dokładnie takiego samego to jakieś 7-8 euro dla 8 osób... Mniejszego nie ma sensu robić bo ciasto francuskie wymaga co najmniej 6 godzin pracy. 

Mamy więc "wypasione" ciasto na Trzech Króli za zupełnie małe pieniądze. Mam tylko nadzieje, ze będzie pyszne... ha, ha... 

Kto zostanie królem bądź królową tego roku???? 


 

piątek, 22 grudnia 2023

Od rana koncze...

Kończę wypieki florentynkami. Pakuje pudełka na drobne prezenty zrobione w domu, przeze mnie... Słucham polskiego radia. Zaraz spakuje prezenty i dalej... jutro Antoni, Antus KOCHANY!!! i reszta rodziny... Święta coraz bliżej. Radość jest!!!



 

sobota, 9 grudnia 2023

Babeczki czekoladowe z zielonym kremem.


Na 14 babeczek
Kokilki papierowe 5 cm

320 g maki
250 ml mleka
2 jajka
130 g cukru
3 lyzki kakao
2 lyzeczki proszku do pieczenia
125 ml oleju z pestek winogron
100 g gorzkiej posiekanej czekolady

Na krem
120 ml kremówki
250 g mascarpone
Cukier puder wedle uznania
zielony barwnik
cukrowe drobiazgi do ozdoby

Mieszamy mąkę z proszkiem i z kakao. Ubijamy jajka z cukrem na puszysta masę, dodajemy mleko w temperaturze pokojowej oraz olej. Mieszamy. Łączymy mokre i suche składniki. Dodajemy posiekana czekoladę. 

Pieczemy w 170°C do suchości albo tak by środek pozostał dość płynny czyli 12 minut. 

Po ostudzeniu dekorujemy kremem... 



Durszlak.pl

Pierogarnia czy cukiernia?


Tak sobie robię i robię od rana i myślę co otworzyć? Pierogarnie czy cukiernie? Zrobiłam babeczki czekoladowe z zielonym kremem na spotkanie Polonii dziś popołudniu... ( przepis na blogu kulinarnym) ale tez zrobiłam pierwsza porcje pierogów z kapusta i z grzybami. Musiałam przynieść do kuchni stolik z salonu bo już miejsca nie miałam gdzie to wszystko układać, wałkować, nadziewać... Farsze zrobiłam wczoraj wieczorem. 

Dziś wieczorem zrobię jeszcze pierogi ruskie. Te z poranka są już zblanszowane i zamrożone. 
bardzo lubię tak sobie spokojnie pichcić i słuchać świątecznej muzyki... znakomity relaks!!! 
Swieta w tym roku w 18 osób więc trzeba sporo naszykować różnych smakołyków. 

Także pozdrawiam sobotnio z mojej cieplutkiej kuchni. 

Aha i coince dziś kupiliśmy! Kocham ten moment... 




 

sobota, 2 grudnia 2023

Pierniczki 2023



Lukier królewski

2 bialka
180 g cukru pudru
Kilka kropel cytryny
barwniki spożywcze. 

Ubijamy najpierw bez barwników biały lukier około 20 minut mikserem... aż będzie gesty jak śmietaną i nitki będą się ciągnąć. Dzielimy na porcje i dodajemy barwniki według uznania. 








Durszlak.pl

poniedziałek, 26 grudnia 2022

Piernikowy sernik


Przepis z blogu Madame Edith https://madameedith.com

Bardzo smaczny sernik, pachnący Świętami zimowymi i pełen piernikowych przypraw. Bardzo łatwy i bardzo szybki do zrobienia. Z wykorzystaniem ciasta piernikowego i pierniczków wykonanych na początku grudnia - w moim przypadku. Na dużą tortownicę czyli na 12 porcji. 


Spod
Ciasto piernikowe, uprzednio zamrożony kawałek po pierniczkach i stratę na tarce... albo zmiksowane z masłem pierniczki domowe bądź kupne...

Brzegi
Wyłożone domowymi pierniczkami w kształcie serduszek, bez lukru oczywiście. 

Masa serowa
1 kg dobrego twarogu
500 g mascarpone
3 jajka, 3 zoltka
120 g cukru
2 lyzki maki ziemniaczanej
3 łyżeczki przyprawy do piernika
3 lyzeczki kakao

Wszystko miksujemy razem, wylewamy do tortownicy i pieczemy 15 minut w 200°C i dalej 90 minut w 100°C. Gdy się upiecze nie wyjmujemy z piekarnika tylko otwieramy drzwiczki piekarnika i studzimy powoli. 

Polewa
100 g gorzkiej czekolady
2 łyżki kremówki i 1 łyżka masła
Wszystko roztapiamy i polewamy sernik. Dekorujemy pierniczkami według uznania. 

Galaz wigilijna: biała czekolada, rodzynki, wanilia i rum.



Dosyć trudne do wykonania ciasto, ale przepyszne więc warto się trochę potrudzić. To połączenie lekkiego trochę "japonizujacego" biszkopta z lekkim kremem na bazie bitej śmietany i białej czekolady z dodatkiem ugotowanych w syropie rodzynek sułtańskich. Całość jest magiczna w smaku! 


Okolo 10 porcji
I okolo 2 godzin przygotowania
1 noc chłodzenia

Ciasto
75 g wody
75 g mleka
2 g soli
35 g masla
70 g maki
3 jajka czyli 150 g
50 g oleju słonecznikowego
3-4 bailla = 150 g 
80 g cukru


Zagotowujemy w garnuszku wodę, mleko, sól i masło. Gdy się zagotuje moc gazu czy płytki indukcyjnej redukujemy do minimum i wsypujemy do mieszanki mąkę. Mieszamy intensywnie - tak jak ciasto na ptysie czy na karpatka. Zdejmujemy z ognia. Wbijamy jajko po jajku bardzo energicznie mieszająca- ciasto rozwarstwia się i to jest normalne!!! w miarę mieszania uzyska normalna, spójną konsystencje. Mieszamy to ciasto bardzo delikatnie z ubitymi na pianę białkami = 150 g białek, do ubijania dodajemy cukier. 

Tak przygotowane ciasto rozsmarowujemy na blasze 30 na 40 cm wyłożonej papierem do pieczenia - UWAGA papier ma być wysmarowany olejem słonecznikowym. 
Pieczemy około 20 minut w 180°C w nagrzanym piekarniku. 
Wyjmujemy upieczone odstawiamy, nie ruszając go do wystygnięcia. Przykrywamy tylko czysta ściereczką kuchenna by nie wysychało. 


Syrop

200 g rodzynek sultanskich
10 cl dobrego, starego rumu
1 laska wanili
150 g cukru
300 g wody

Zagotowujemy wodę ze wszystkimi składnikami i z ziarenkami wybranymi z laski wanilii. Łaskę zachowujemy do dekoracji ciasta! 

Krem

200 g białej czekolady
400 g kremówki
3 listki żelatyny = 6 g
2 zoltka jaj
30 g cukru
4 łyżki rumu

Ubijamy kremówkę na bita śmietanę. Żelatynę namaczamy w zimnej wodzie. Czekoladę roztapiamy na parze bądź w mikrofalówce. Zagotowujemy rum z cukrem. Wkładamy do gorącego listki żelatyny i mieszamy intensywnie by się wszystko rozpuściło. Wlewamy rum z cukrem i z żelatyna powoli  na żółtka i mieszamy, następnie wlewamy całość do ubitej śmietanki. Mieszamy. 
Gdy roztopioną czekolada nieco przestygnie łączymy ja z nasza śmietaną z żółtkami itd. 

Krem chlodzimy jakieś 20 minut przed wyłożeniem go na ciasto. 

MONTAZ

Przestudzone ciasto smarujemy syropem - uwaga rodzynki uprzednio odcedzamy! i zachowujemy. 
Na posmarowane syropem ciasto wykładamy nasz krem około 2/3, 1/3 zostawiamy do dekoracji rolady. 
Na krem wykładamy nasze odsączone z syropu rodzynki. Zwijamy cala roladę. Zwijamy ja szczelnie w folie spożywcza i odkładamy na cala noc do lodówki. 

Następnego dnia dekorujemy pozostałym kremem, rodzynkami, pociętą laska wanilii. 





sobota, 24 grudnia 2022

Pieknych Świat! I moja Gałąź wigilijna!


Jest! Od wczorajszego wieczoru nad nią pracowałam! Moja tegoroczna galaz wigilijna czyli tradycyjne francuskie ciasto bożonarodzeniowe! 
Biszkopt z zaparzanego ciasta, trochę w stylu "japońskim". Bardzo delikatne ciasto i nie pękające, elastyczne. Dobrze nasączone syropem zrobionym ze znakomitego starego rumu i cukru oraz z laski wanilii. Do tego biały krem: bita śmietaną, biała czekolada, żółtka, rum i wanilia. Rodzynki ugotowane w syropie waniliowo-rumowym tez. 
Trochę pracy z tym było bo wszystko wymierzone w gramach... nawet woda na syrop jak to w tzw profesjonalnym ciastkarstwie bywa w przepisach - przepis zamieszczę w poniedziałek bo czasu nie mam... jak się domyślacie...



Dekoracja dzisiaj, trochę ten krem rozłożyłam by śnieg nieco udawał, śnieg, które w Bretanii NIGDY na Boże Narodzenie nie było - jak przeczytałam wczoraj w lokalnej gazecie "Ouest France". 

Laski wanilii pokrojone na paseczki, resztek tych dobrze nasiąkniętych rumem rodzynek. 

Jestem dumna z mojej gałęzi...

Życzę WAM PIEKNYCH SWIAT! 

U mnie raczej będą słodko-gorzkie...