Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 października 2011

Pudding ryzowy à l'imperatrice Sissi...

Pudding ryzowy à l'imperatrice Sissi...
Jeden z ulubionych deserow slynnej cesarzowej, do dzis podawany w Wiedniu w wielu kawiarniach, cieszy nie tylko oko ale tez podniebienie...

 na 6 osob

100 g ryzu okraglego jak na risotto
450 ml pelnotlustego mleka
150 ml smietanki 12 lub 15% tluszczu
4 zoltka
laska wanili
skorka z cytryny
cukier 90 g
5 platkow zelatyny
150 g kandyzowanych owocow drobno pokrojonych
200 ml smietanki 30% tluszczu
2 lyzki likieru Cointreau lub Triple sec
lyzka marsali lub olejku migdalowego - do wysmarowania formy

Ryz pluczemy, zalewamy 300 ml mleka, dodajemy skorke z cytryny starta i laske wanili przekrojona na pol. Gotujemy az ryz wchlonie mleko i bedzie miekki, pod przykryciem, na wolnym ogniu.
Zelatyne namaczamy w zimnej wodzie.
W drugim garnku gotujemy 150 ml mleka i chuda smietanke. W tym czasie ucieramy 4 zoltka z cukrem do bialosci. Gdy mleko-smietana sie gotuja, zmniejszamy maksymalnie gaz i wlewamy powoli zoltka caly czas mieszajac.Nie dopuszczamy do gotowania by sie nam krem nie scial. Na koniec dodajemy odcisnieta zelatyne, mieszamy do rozpuszczenia, gdy zgestnieje odstawiamy.
W naczyniu mieszamy likier z smietana 30%, dodajemy kandyzowane owoce - troche zostawiamy do dekoracji - nastepnie dodajemy krem z zoltkami i ryz. Calosc mieszamy.
Forme do zastygnieca puddingu smarujemy marsala lub olejkiem migdalowym. Wykladamy pudding.
Chlodzimy w lodowce 4-5 h.
Podajemy udekorowany kandyzowanymi owocami i owocowym sosem czyli coulis. Sos moze byc z czerwonych owocow badz na przyklad z mango. Mozemy kupic gotowy badz zrobic go w domu miksujac czerwone owoce wedlug uznania, z sokiem cytrynowym i 50 g cukru, przecieramy nastepnie sos przez sito by usunac pesteczki.
Mus z mango: swieze mango miksujemy, dodajemy sok z cytryny i 50 cl ubitej smietany... delikatnie mieszamy.

Rozowy poemat

 
ROZOWY POEMAT

 Ciasto malinowe choc nieco skomplikowane warte jest waszego wysilku...


 


A robi sie je tak... na 16 porcji, tortownica 24 cm srednicy.


Spod - ciasto kruche

ze 120 g maki

50 g migdalow w proszku

125 g masla

1 zoltko

2 lyzki cukru


Zagniatamy ciasto i chlodzimy 30 minut. Pieczemy w 200°C 15 minut, nakluwamy widelcem przed pieczeniem i pieczemy na papierze by latwo mozna bylo je wyjac.


Biszkopt:

4 jajka

3/4 szk cukru

cukier waniliowy

3/4 szk maki

1/4 szk maki ziemniaczanej

lyzka octu winnego

lyzka oliwy


Bialka ubijamy z cukrem i z cukrem waniliowym. Dodajemy po 1 zoltku, na koniec dokladnie przesiana make, stopniowo by piana nie padla!, ocet i olej.


Pieczemy w tortownicy w 180°C, 30 minut. Uwaga mozna tak piec i nastepnie przeciac juz zimne ciasto na 3 krazki. W ten sposob postepujac nalezy upiec biszkopt co najmniej 24 h przed przekrajaniem a najlepiej 3 dni wedlug profesjonalnych ciastkarzy... przez te 3 dni biszkopt jest przechowywany w plociennej sciereczce w chlodnym miejscu. Mozna piec po 10 min kazdy krazek osobno by miec idealne blaty nie ryzykujac przekrajania i ewentualnych dziur. I ten ostatni sposob jest moim sposobem.


Krem:


350 gr malin zmiksowac na purée. 8 listkow zelatyny namoczyc w zimnej wodzie, nastepnie rozpuscic w 2 lyzkach goracego purée z malin, dodac do reszty. Purée kolejno wymieszac z 400 gr bialego sera typu homogenizowany, sokiem z jednej cytryny, skorka starta z jednej cytryny, 1/2 szk cukru pudru oraz 20 cl smietanki ubitej na dosc sztywna bita smietane.


Ten krem musi stezec w lodowce zanim nie przystapimy do robienia calego ciasta, laczenia czesci... sprawdza sie jego kosystencje mieszajac lyzka... musi byc jak taki dobrze gesty jogurt... trwa to okolo 40 minut.


Na talerzu, na ktorym ciasto bedziemy podawac ukladamy, zsuwamy z pergaminu ciasto kruche. Smarujemy je 2 lyzkami konfitury malinowej. Zakladamy na calosc nasza obrecz od tortownicy lub specjalne kolo ciastkarskie. Nastepnie ukladamy 1 krazek biszkopta. Na to 1/3 kremu, drugi krazek biszkopta, krem i na koniec krem oczywiscie jak widac na zdjeciu. Nie ruszajac obreczy wstawiamy calosc do lodowki na noc.


Przed podaniem. Zdejmujemy delikatnie obrecz. Brzegi mozemy wylozyc listkami miety, platkami migdalow, malinami... Na wierzchu ukladamy swieze maliny.

czwartek, 6 października 2011

Gruszki w karmelu

 

Gruszki w karmelu - deser na niedziele
Smakowite gotowane gruszki podane z cieplym sosem karmelowym zachwyca nie tylko dzieciece podniebienia. Ich wykonanie wymaga lekkiej kuchennej wprawy, gdyz bardzo latwo jest przypalic cukier i uzyskac gorzkawy, lekko spalony sos... Najczesciej jednak wszytsko sie udaje, sos jest delikatny i kremowy a gruszki pachna wanilia!

Na 4 osoby
4 gruszki - niezbyt dojrzale
laska wanili
1 l wody
500 g cukru.

Sos karmelowy

50 ml wody
100 g cukru
kilka kropel soku cytrynowego
100 ml smietanki slodkiej
35 g slonego masla

Gruszki obieramy ze skorki. Jesli ktos potrafi to od dolu owocu wycina gniazdo nasienne, jesli nie umiemy tego robic to zostawiamy tak jak jest. Gruszki sa kruche i mozna bardzo latwo owoc polamac jesli sie nie ma wprawy. W garnku mieszamy wode z cukrem, dodajemy rozkrojona laske wanilii, wkladamy gruszki i gotujemy je okolo 15-20 minut od wrzenia na dosc delikatnym ogniu.
Owoce wyjmujemy i studzimy. 1/4 wywaru z gruszek odlewamy, zagotowujemy na ostrym ogniu i redukujemy dodajac 3 lyzki cukru az powstanie gesty syrop. Tym syropem polewamy owoce by sie ladnie blyszczaly... i mialy na sobie drobinki wanilii.
Zagotowujemy wode na sos. Dodajemy cukier i sok z cytryny. Gotujemy az plyn bedzie ciemnial. Karmel ma byc dosc ciemny ale nie za ciemny bo wtedy bedzie spalony! To najdelikatniejszy moment... czuwamy nad tym i odstawiamy garnek z ognia jak karmel jest srednio brazowy. Przez chwile bedzie jeszcze ciemnial po odstawieniu. Po okolo 3 minutach wlewamy powoli smietanke mieszajac calosc trzepaczka - uwaga moze odpryskiwac wiec robimy to bez pomocy dzieci! Na koniec dajemy maslo i energicznie mieszamy az powstanie srednio gesty sos.
Sos wylewamy na talerz, ukladamy na nim gruszke.

Najlepiej smakuje ten deser gdy gruszka jest juz zimna a sos goracy.

Jablkowy deser zwany Flognarde... rodem z Limousin

Jablkowy deser zwany Flognard... rodem z Limousin
Czyli z jednego z centralnych regionow Francji... dosc odludnych, znanych glownie ze znakomitych produktow rolniczych i ze specjalnej rasy miesa, o ktora bija sie w swiecie...
Deser prosty, szybki smaczny... taki na codzien.

Na 6 porcji jak na zdjeciu badz 8 nieco mniejszych

2 jablka najlepiej golden badz renety
3 jajka
90 g cukru
70 g maki
2 lyzki oleju np slonecznikowego
350 ml lekko rozgrzanego mleka
maslo
Maslem wysmarowac foremki - uwaga ten deser podajemy od razu w foremce, w ktorej sie zapiekal, nie mozna go wyjac. Jajka ubijamy trzepaczka dodajemy cukier, make i olej. Na koniec powoli wlewamy lekko cieple mleko.
Te mase wlewamy do okolo 3/4 wysokosci foremek. Na nia wykladamy pokrojone na kawalki jablka. Pieczemy 30-40 minut w 220°C. To ciasto pieknie urosnie a pozniej opadnie po ostygnieciu. Podajemy posypane cukrem krysztalem badz cukrem waniliowym jeszcze lekko cieple.
smacznego!

Powrot do dziecinstwa czyli drozdzowa buleczka


Powrot do dziecinstwa czyli drozdzowa buleczka

Dokladnie taka sama jaka robil dla mnie moj dziadek, gdy spedzalam u niego wakacje i zimowe ferie... Pachnialo nia w calym domu. Gdy przychodzila podwieczorkowa godzina, dziadek wyciagal ze spizarki truskawkowe badz wisniowe konfitury. Buleczka znikala w naszych ustach, kruszki pokrywaly kuchenny stol i spore polacie podlogi. Po kilku minutach talerzyki byly puste choc za kazdym razem babcia mowila, ze to co zostanie bedzie na nastepny dzien na sniadanie...


Czesto pieke dla mojego syna i jego przyjaciol taka drozdzowa, podwieczorkowa buleczke. Na stole obok konfitur, znajduje sie tez domowy karmelowy krem, czasem krem cytrynowy czyli lemon curd, badz nutella... a ja lubie buleczke sama! posypana cukrem pudrem badz innym roznoksztaltnym i roznokolorowym cukrem.


By ciasto drozdzowe bylo udane wyjmujemy wszystkie skladniki 30 minut przed przyrzadzeniem go i zostawiamy je w temperaturze pokojowej.


260 g maki


10 cl=100 ml mleka letniego


50 g cukru plus 1 lyzeczka


25 g drozdzy swiezych


1 jajko


40 g masla stopionego


1 zoltko


szczypta soli


Rozdrabniamy drozdze, mieszamy je z lyzeczka cukru i z cieplym mlekiem. Zostawiamy na kwadrans do wyrosniecia w kubeczku, na palniku, jeszcze cieplym, na ktorym grzalismy mleko.


Make mieszamy z cukrem i z sola. Jajko beltamy widelcem i wlewamy do maki, dodajemy tez maslo. Lekko wyrabiamy ciasto. Na koniec wlewamy drozdze z mlekiem. Wyrabiamy jakies 5 minut az nasze dlonie beda czyste i miska tez... Zostawiamy pod sciereczka do urosniecia na jakies 1,5 h. Po tym czasie znow wyrabiamy 5 minut. Dzielimy ciasto na 3 czesci z ktorych formujemy rulony. Zaplatamy je jak warkocz. Ukladamy bulke w formie, smarujemy ja zoltkiem... i ustawiamy na drzwiach otwartego piekarnika, ktory zaczynamy nagrzewac do 170°C. Po okolo 10-15 minutach nasz bulka urosnie. Wkladamy ja do piekarnika na 30 minut...


To jest bardzo prosty, podstawowy przepis... taka bulke mozemy wzbogacic kawaleczkami czekolady, dodac wanilie, badz wode z kwiatu pomaranczowego czyli Fleur d'oranger, dodac rodzynki namoczone w rumie itd, itd...

Krem mango-banan

Krem na podwieczorek

Leciutki, na bazie owocow, podoba sie dzieciom i troche wiekszym dzieciom tez.


Na 3 porcje


1 swieze mango badz puszka mango w syropie


1 duzy banan


100 ml mleka kokosowego


2 listki zelatyny


lyzka cukru


plastry jablka do dekoracji


Namaczamy w zimnej wodzie zelatyne. Miksujemy mango i podgrzewamy ten mus. W nim rozpuszczamy zelatyne ciagle mieszajac. Dodajemy banana i mleko kokosowe. Miksujemy calosc, dosladzamy w razie potrzeby. Wlewamy do miseczek badz innych pojemnikow. Chlodzimy okolo 2 h. Dekorujemy plasterkami mango i jablka.