wtorek, 30 stycznia 2024

Makaron jęczmienny zapieczony z tuńczykiem, kaparami i pomidorami. Ottolenghi.


Kolejna zimowa kolacja, soczysta, pyszna i zdrowa. To zapieczony makaron zwany przez Włochów "orzo" czyli w formie dużych ziaren ryżu. ten makaron jest jęczmienny. Dodałam do niego cebule, dużo czosnku, tuńczyka z puszki, kilka łyżeczek kaparów, cytrynę z zalewy solnej oraz pomidory. Wszystko razem zapieczone i posypane parmezanem. Kolacja na dwa wieczory za jednym zamachem. 


4 duze porcje

500 g makaronu orzo
1 duza cebula
2-3 Zabki czosnku
puszka pomidorów 400 ml - miazsz
gars świeżych pomidorków cherry
3 lyzeczki kaparów
1 cytryna z zalewy solnej
200 g tuńczyka z puszki
garsc startego parmezanu
sol, pieprz, szczypta ostrej papryki
oliwa z oliwek

Podsmazamy na oliwie posiekana cebule i czosnek i dodajemy paprykę by dobrze wydobyć smak smażymy 2-3 minuty. Następnie dodajemy makaron, tuńczyka, kapary i pokrojona cytrynę. Pokrywamy miąższem z pomidorów oraz 2 puszkami ( po miąższu) wody. 
Całość przekładamy do naczynia do zapiekania po zagotowaniu się wody w garnku. Naczynie przykrywamy i zapiekamy 25 minut. Po tym czasie zdejmujemy przykrywkę - bądź folie aluminiowa jak nie macie dań przykrywanych - układamy na wierzchu świeże pomirody i posypujemy parmezanem. Pieczemy kolejne 15 minut danie odkryte! w 200°C nadal...

Podajemy gorące z sałata z winegretem. 






poniedziałek, 29 stycznia 2024

Osso Bucco à la milanaise czyli z pomidorami.


Klasyka włoskiej kuchni, rodem z Lombardii, wczoraj na naszym stole niedzielnym bo mieliśmy gości. To danie mięsne, z cielęciny, duszone z marchewka, cebula i podawane z gremolata. ja dodaje na sposób mediolański pomidory bo tak wolimy. Za każdym razem to prawdziwa uczta choć do najtańszych nie należy. 



6 porcji
2,5 godziny

6 plastrow osso bucco 3-4 cm grubosci czyli około 1,2 kg mięsa z kością pośrodku.
2 cebule
2 Zabki czosnku
2 marchewki
lis laurowy
swiezy tymianek i zielona pietruszka
100 ml białego wytrawnego wina
50 g dobrego masła
2 lyzki maki
400 ml miazszu z pomidorow
2 szklanki wywaru z warzyw bądź cielęcego

Plastry mięsa obtaczamy w mące i smażymy na maśle aż się zezloca. Wyjmujemy z garnka i na ich miejsce wrzucamy pokrojone cebule, czosnek oraz marchewki. Dusimy chwile aż cebula zrobi się szklista. Wkładamy z powrotem mięso i polewamy winem. Na ostrym ogniu czekamy aż odparuje. Następnie pokrywamy całość bulionem i pomidorami. Dodajemy świeże zioła i dusimy minimum 2 godziny w odkrytym garnku!!!

Gremolata do podania
Siekamy zielona pietruszkę z czosnkiem 1 ząbek i dodajemy strata skórek z całej cytryny. Podajemy na mięsie. 





niedziela, 28 stycznia 2024

Pieczona brukselka, jarmuż, vinaigrette... z Ottolenghi na ciepło i na zimno.


Kolejna propozycja na zimowa kolacje , tym razem na cieplo-zimno, od mojego ulubionego kucharza Yotama Ottolenghi, który tak podaje warzywa, ze za każdym razem tworzy poezje na talerzu. 
Tutaj to połączenie pieczonej w piekarniku i w całości brukselki, z surowymi liściki brukselki i jarmużu marynowanymi w sosie vinaigrette na bazie oliwy z oliwek, musztardy, soku z cytryny i anchois czyli sardeli. Całość podana jest z parmezanem i zgrilowanygi orzechami laskowymi. 



2 porcje

600 g brukselki
3-4 liscie jarmuzu
garść orzechow laskowych
60 g parmezanu w kawałku
2 lyzki oliwy
sol, pieprz

na sos
sok z cytryny
2 Zabki czosnku
2 fileciki anchois z oliwy
4 łyżki oliwy z oliwek
20 g startego parmezanu

Brukselke myjemy, obieramy z wierzchnich liści. Zachowujemy 4 sztuki do podania na surowo. Resztę wykładamy na blachę, polewamy oliwa, doprawiamy sola i pieprzem. Pieczemy około 20 minut w 200°C, mieszajac od czasu do czasu. 

Z podanych składników robimy sos rozdrabniają czosnek i anchois. Do tego sosu wrzucamy na minimum 10 minut umyte i podarte na walki liście jarmużu ( usuwamy twarda łodygę ze środka) i pokrojone surowe brukselki. Te liście przejdą sosem i zmiękną. 
Orzechy laskowe siekamy i grylujemy na patelni. 

Podajemy gorącą upieczona brukselkę polana sosem z naszymi surowymi liśćmi, podsypujemy orzechami, dodajemy plasterki parmezanu. Zajadamy! 






piątek, 26 stycznia 2024

Zupa krem z dyni i z kasztanów. Burrata I pestki.


Kolejna zimowa i pożywna kolacja. Zupę krem z dyni zna każdy ale z dodatkiem kasztanów, bur raty i pestek robi się z tej zupy prawdziwie uczta da podniebienia. Kasztany dodają nie tylko smaku ale tez gęstej, kremowej konsystencji. Jako węglowodany złożone są bogate w witaminy i minerały. Teraz, zima, kupuje je w słoiku po prostu albo korzystam z zamrożonych z jesieni zapasów. Kremowa i zimna burrata tworzy ciekawy kontrast z gorącą zupa. 

4 porcje

2 szalotki
okolo 800 gram obranej i pokrojonej w kostkę dynii butternut
okolo 1 litra wywaru z warzyw
160 g kasztanów ze słoika czy z mrożonek
4 lyzki pestek dyni
250 g burraty
maslo okolo 30 g

Na masle podsmazamy posiekane szalotki. Następnie dodajemy dynie i część pokrojonych kasztanów - 4 zostawiamy do dekoracji. Pokrywamy bulionem u gotujemy 30 minut. Miksujemy zupę. Podajemy z pokrojonymi kasztanami, burrata i zgrilowanygi na patelni pestkami dynii.


wtorek, 23 stycznia 2024

Pieczony batat i pasternak, humus, granat i sezam.


Czyli kolejna zimowa kolacja na ciepło u nas w domu.
Tym razem to pieczone warzywa. Wzięłam batat i pasternak ale mogą być to rozne warzywa według uznania.
Całość upieczona w oliwie w piekarniku. Do tego domowy humus, pokrojone daktyle suszone, ziarna granatu i zgrilowany sezam. Całość pyszna!

2 porcje

1 duzy batat
2 korzenie pasternaku bądź pietruszki bądź marchewki
sol, oliwa i ziarna sezamu do pieczenia

Te warzywa obieramy, kroimy i pieczemy w 180°C przez 30 minut polane oliwa, posolone i posypane ziarnami sezamu. 

Humus
Miskujemy 200 g ciecierzycy odsączonej ze słoika z
zabkiem czosnku
2 lyzkami pasty sezamowej tahini
sokiem z cytryny i oliwa
Doprawiamy do smaku. 

Do podania
pokrojone 4-5 daktyli
ziarna z granatu
2 łyżki zgrilowanych na suchej patelni ziaren sezamu. 

Podajemy upieczone warzywa, humus i zimne dodatki. Zajadamy!


niedziela, 21 stycznia 2024

Kopytka z sosem: gorgonzola, gruszka i orzechy


Kolejna zimowa kolacja. Wczoraj na rynku u naszego Włocha kupiliśmy świeże kopytka zwane gnocchi we włoskiej kulturze. Można oczywiście prosto i szybko zrobić je samemu ale ja już wczoraj miałam gotowe. Kopytka maja to do siebie, ze lubią sos, dużo sosu. I wczoraj zrobiła sos z gorgonzoli czyli włoskiego sera pleśniowego ale dodałam do niego drobno pokrojona gruszkę i posiekane orzechy. Wyszło pysznie. 

Na 2 porcje

400 g kopytek
3 łyżki sera gorgonzola
1 lyzka gestej śmietany
1 gruszka
garść orzechów włoskich
zielona pietruszka
pieprz

Kopytka gotuje 2 minuty w osolonym wrzątku. W tym czasie w garnuszku roztapiam gorgonzole, dodaje śmietanę i drobno pokrojoną gruszkę. Gotuje chwile i doprawiam pieprzem. Dodaje posiekane orzechy i zielona pietruszkę. 




sobota, 20 stycznia 2024

Szybkie mini-paczki na mascarpone z ciepłymi malinami


Pyszne, malutkie, szybkie w 30 minut gotowe. Podałam je z gorącymi malinami i ze świeżym tymiankiem. 



na 25 pączków

250 g mascarpone
250 g maki
3 jajka
1 lyzka cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
łyżka rumu albo wódki

okolo 650 ml oleju do smazenia wzielam ten z pestek winogron.
cukier do obtoczenia

Wymieszac składniki. Rozgrzać olej do 180°C. Formować małe kulki dobrze naoliwionymi rękoma. Smażyć kilka chwil z obu stron. Obtoczyć w cukrze. 

Na sos
3 garście mrożonych malin
swiezy tymianek
2 łyżki cukru