sobota, 12 września 2015

Tarta mirabelkowa z migdałowym kremem oraz MENU na ten tydzień – Jesień

 photo DSCF3887_zpshh0euwby.jpg



Patrzyłam na nią w najnowszym magazynie CVF i ślinka mi od kilku dni leciała. Dziś z nieba pada u nas deszcz. Na moim tarasie żółto, brązowe liście pokryły większą część mebli, kwiatów, donic…Tarta mirabelkowa również w złotych kolorach idealnie wpisuje się w ten krajobraz – mamy harmonię kolorów. 
 photo DSCF3882_zpsjuhg5xtt.jpg
A jak smakuje ? musicie przekonać się sami… słodkie śliweczki, u nas rodem z Lotaryngi zatopione w migdałowym kremie i zapieczone w chrupiącym, maślanym, francuskim cieście… eh, jesienna poezja!

 

I tak jej bardzo brakuje we współczesnym świecie nienawiści pełnym nawet wirtualnych « hejtów »…

 

Co w tym tygodniu na naszym stole… pani Jesień! Oto kilka przykładów:

-          Risotto z boczniakami

-          Dorsz pod crumble i orzechami

-          Szwajcarska sałatka z jesiennych rzodkiewek i gruyère’a

-          Kalafior smażony w cieście z aromatycznym sosem

-          Polędwica wieprzowa pieczona w syropie kolonowym z marchewkami

-          Pierwsza biała fasolka Coco de Paimpol, rodem z Bretanii  z kiełbaskami

 

I oczywiście ta cudowna tarta!


 photo DSCF3891_zpsctmnwhw3.jpg
8 porcji

 

Przygotowanie 30 minut

Pieczenie 45 minut 

 

 

500 g ciasta francuskiego

800 g mirabelek

100 g masła

100 g cukru pudru

100 g mielonych migdałów

2 jajka

30 g mąki

 

Plus jajko do posmarowania ciasta…

 

Mirabelki wypestkowujemy jak wiśnie czy czereśnie. Miękkie masło ucieramy z cukrem pudrem. Następnie kontynuujemy z jajkami. Do utartego kremu wsypujemy przesianą mąkę oraz stopniowo zmielone migdały.

 

2/3 ciasta wykładamy do formy na tartę – najlepiej piec na papierze by łatwiej było wyjąć. Pieczemy ten spód 10 minut w nagrzanym do 210°C piekarniku. Po tym czasie ciasto wyjmujemy. Chwilę czekamy aż nieco opadnie. Wykładamy na nie krem migdałowy, zatapiamy w nim mirabelki. Górę przykrywamy kratką zrobioną z pozostałego ciasta. Smarujemy wierzch jajkiem. Pieczemy około 35 minut ale już w 180°C.  

 



 photo DSCF3883_zpsvolwno9a.jpg

środa, 9 września 2015

Potrawka z ciecierzycy i włoskiego kopru czy szybka kolacja.

 photo DSCF3879_zps9ewe234m.jpg


 

W tym tygodniu inspirują mnie przepisy z CVF i testuję, nowe, szybkie, tanie dania i potrawy. Wczoraj akurat wybór padł na coś szybkiego co okazało się pyszne po prostu. Potrzebne są 4 produkty do wykonania tego kolacyjnego dania :

- ciecierzyca może być z puszki

- bulwa kopru włoskiego

- kawałek aromatycznej kiełbasy u mnie chorizo

- ząbek czosnku albo dwa.

 

Kiełbaskę pokrojoną w kostkę dusimy w garnku kilka minuta ż wytopi się z niej tłuszcz – ja go zlewam po prostu bo zbyt tłusto jeść nie lubię. Do tego samego garnka wrzucam pokrojony w paski koper i posiekany czosnek. Duszę 5 minut. Dodaję ciecierzycę duszę dalsze 5 minut i jem…


 photo DSCF3880_zps3jfk7kr8.jpg

wtorek, 8 września 2015

Szybki obiad na sposób azjatycki – kurczak, por i azjatycki makaron.

 photo DSCF3874_zpsbohawbiw.jpg




 

Wrzucam wczorajszy przepis. Właściwie niesezonowy bo akurat na to danie sezon jest zawsze. Najważniejsze by pory były w miarę młode i cieniutkie bo długo ich smażyć nie będziemy.

 

2 porcje

20 minut przygotowania i gotowania/smażenia

 

2 piersi z kurczaka

2 pory

200 g makaronu najlepiej japońskiego SOBE bo jest robiony z mąki gryczanej i przez to zdrowszy ale możecie też użyć chińskiego.

Oliwa

Curry w paście – 1 łyżeczka albo w proszku

Sól, czarny pieprz

2 łyżki sosu sojowego

 

Kurczaka i pory tniemy w paski. Na oliwie podsmażamy curry – 2 minuty, wrzucamy mięso i pory smażymy całość około 5 minut doprawiając. Makaron zalewamy wrzątkiem i odstawiamy. Po 8-10 minutach ( sprawdzić na opakowaniu) odcedzamy Iipodsmażamy z sosem sojowy. Podajemy całość.



 photo DSCF3876_zpshmjhhsbm.jpg

poniedziałek, 7 września 2015

Tiramisu i skaramelizowane figi czyli WCZESNO JESIENNA KUCHNIA cz : 1. I o produktach sezonowych słów kilka.

 photo DSCF3870_zpsggekami4.jpg



 

Kalendarzowej jesieni jeszcze nie mamy. W przyrodzie czuć jednak już wyraźne zmiany. Poranki są coraz chłodniejsze nawet do 13-14°C, popołudnia gorące do 29°C bywają, przybywa wokół żółci i czerwieni choć i fioletów nie brakuje. Na straganach rynkowych robi się też coraz bardziej pomarańczowo choć jeszcze wyrazista zieleń i czerwień na nich też gości.

 

Jesień jak lato i jak wiosna są dla mnie, w kuchni sezonami, które można na wiele rozdziałów podzielić. Bo wrześniowa jesień nijak się ma do tej listopadowej. Jej produkty są zupełnie różne i nasz jadłospis całkowice inny bo gdy na listopadową kolację chcę gorącej zupy to na wrześniową sałatka z melonów zagryziona figami w zupełności mi wystarczy.

 

Pomimo zupełnie zwariowanego początku tego roku szkolnego by nie napisać okropnego, smutnego i depresyjnego jeść trzeba… by żyć choć w ubiegłym tygodniu nie jadłam przez ponad 40 h… ale to inna historia.

 

Cóż więc jeść tą wczesną jesienią ? Myślę tutaj o wrześniu i o październiku ?

 

Na pierwszym miejscu OWOCE : figi, świeże soczyste, ukochane ! choć istnieje ich ponad 700 gatunków to tutaj we Francji dostępnych jest 4-5… 80% sprzedawanych we Francji w tych dniach owoców to właśnie FIGI ! Dalej za figami… SLIWKI: węgierki, mirabelka z Lotaryngi czy Reine-claude. A az chwilę pojawią się grzyby: kurki na początek i olbrzymie borowiki. Mniam...

 

MIESA obecnie wszystkie są dobre… choć cielęcina schodzi na dalszy plan.

Jesień nie jest z koleji sezonem na owoce morza… trzeba poczekać z nimi do grudnia no chyba, że je te z mrożonek.

Sery oprócz świeżych kozich twarożków większość jest smaczna w tym sezonie z preferencją dla Reblochon! Z Alp.

 

Wczoraj na przyjacielski obiad zrobiłam tiramisu z figami zainspirowana recepturą jednej francuskiej blogerki kulinarnej, której przepis opublikował CVF. Wyszło cudownie więc i was na ten deser zapraszam!











 photo DSCF3871_zpsqbx8xnj1.jpg
Liscie na zdjeciach pochodza z drzewa figowego z mojego tarasu.

6 porcji

Przygotowanie 30 minut

Chłodzenie – najlepiej cała noc… minimum 5 h w lodówce.

 

10 fioletowych fig

250 g mascarpone

50 g masła

2 łyżki miodu – u mnie lipowy

4 jajka

3 łyżki cukru pudru

Kilka podłużnych biszkoptów

Filiżanka ekspresso z whisky do namoczenia biszkoptów

Kakao do posypania

 

Figi myjemy, kroimy ze skórką na dość grubą kostkę i podsmażamy je 5 minut na patelni, na której uprzednio roztopiliśmy masło z miodem. Mieszamy cały czas bo z fig nie ma być konfitury…

 

Żółtka ucieramy z łyżką cukru do białości. Dodajemy mascarpone i miksujemy całość. Białka ubijamy z pozostałym cukrem na sztywną pianę. Pianę delikatnie łączymy z kremem z mascarpone.

Na dnie naczynia układamy maczane w kawie z whisky biszkopty, na nie wykładamy figi i na koniec krem. Wstawiamy na noc do lodówki. Posypujemy kako przed podaniem.



 photo DSCF3873_zpsc8txgzl4.jpg

piątek, 21 sierpnia 2015

Pierożki ze szpinakiem i ricottą czyli LETNIA KUCHNIA ANTOSIA cz. 17 czyli co zrobić by dziecko pokochało szpinak !

 photo DSCF3714_zpsto0jhlaa.jpg



 

Od dwóch wieczorów kucharzę z moim synkiem. Jest to dla mnie niezwykłe święto bo mój syn przez 10 lat swojego życia od kuchni stronił i na wszelkie sposoby jej unikał choć zdarzało mu się wyjątkowo do niej zajrzeć.

Gdy był malutki tak od 2 do 3 lat wyciskał ze mną co rano sok z cytrusów bo bardzo to lubił.

Gdy miał lat 7 poszedł do centrum naukowego na kulinarne popołudnie i piekł kokosanki. Później upiekł je jeszcze kilka razy i zapał minął.

 

Któregoś dnia próbował robić ze mną swoje ulubione danie – chili con carne ale musiał stać na krześle by dosięgnąć do patelni… poparzył się z lekka i kuchnię na dobre odrzucił !

 

Dwa dni temu nastąpił przełom. Chce gotować. Te pierożki nie były może najłatwiejsze ani zbyt celnie wybrane bo mój syn uparcie od lat twierdzi, że szpinak jest be i on go jadał nie będzie. Ale postanowił mimo wszystko zrobić. A wczoraj piekliśmy alzackie Flammekuchen czyli tarte flambée i bardzo mu się to podobało.

Do pierożków wracając…

 

Na około 15 sztuk – format naszych polskich pierogów

 

Wzięłam siatkę szpinaku – czyli około 1 kg ( część zostanie jako warzywo do kolacji)

Czosnek

szalotkę

Masło

250 g ricotty

Sól, pieprz

 

250 g ciasta francuskiego

jajko

 

Szpinak umysliśmy, odsączyliśmy. Na rotzopionym maśle podsmażyliśmy najpierw posiekaną szalotkę oraz czosnek. Wrzuciliśmy szpinak, doprawiliśmy i dusił się kilka minut sam.

 

W tym czasie rozwałkowaliśmy ciasto i Antek pierogowym polskim ustrojstwem powycinał kółeczka.

Podsmażony szpinak dodaliśmy w misce do ricotty i całość wymieszaliśmy.

 

Teraz po łyżeczce farszu, zlepianie maszynką naszą plastikową – to się Antkowi najbardziej podobało i układanie pierożków na blasze wyłożonej papierem. Pędzelek w dłoń Iismarowanie każdego pierożka rozbitym jajkiem.

 

15 minut pieczenia w 180°C i kolacja gotowa.

 

Przyrządzenie całości zajęło nam jakieś 35 minut nie licząc pieczenia, z dzieckiem robi się kolację dużooo wolniej ale o ileż ciekawiej!

 

Pozostały farsz podałam do pierożków jako jarzynkę. Co doprawda Antek takiej jarzynki nie jadł na początku ale pierożki bardzo chętnie po czym na koniec widelcem chwycił szpinakowy farsz z ricottą i zasmakował!


 photo DSCF3716_zpstmpmjgta.jpg

czwartek, 20 sierpnia 2015

Kurczak po baskijsku czyli LETNIA KUCHNIA AGNIESZKI cz. 16 z Kraju Basków

 photo DSCF3720_zpsafxntoir.jpg



 

Ciągnę dziś na moim blogu Niania w Paryżu fotograficzną opowieść wakacyjna z kraju Basków…
http://nianiawparyzu.blogspot.fr/2015/08/z-kraju-baskow-opowiesc-wakacyjna-cz.html
 bo na moim stole dzisiaj kurczak po baskijsku ! Kuchnia Basków cieszy i podniebienie i oko ! Na tym blogu znajdziecie kilka przepisów i min : przepis na cudowne ciasto Basków. Dziś było na słono – kurczak.
 photo DSCF3689_zpsybmhvswk.jpg
 photo DSCF3672_zpswfjimd4o.jpg
4-5 porcji

Przygotowanie 30 minut

Duszenie w szybkowarze 40 minut w garnku dobrą godzinę

 

1 kurczak pokrojony na części albo 4 uda kurczaka (podwójne)

1 kg pomidorów

4 zielone papryki typu corne de boeuf czyli te podłużne, jak nie znajdziecie można użyć zwykłych

2 cebule

2 ząbki czosnku

Liść laurowy

Tymianek świeży

Oliwa

Sól, pieprz

I oczywiście 1 łyżeczka pieprzu Basków czyli Piment d’Espelette !!!

 photo DSCF3719_zpszbliq4g3.jpg
Kurczak podsmażamy na oliwie na złoto. Wyjmujemy z garnka, na tym samym tłuszczu podsmażamy posiekane cebule z czosnkiem. Pomidory obieramy ze skórki i kroimy, papryki kroimy po usunięciu gniazd nasiennych. Do cebuli z czosnkiem z poworotem wrzucamy mięso, na to pomidory, papryki, przyprawy. Przykrywamy i dusimy. Podajemy z ryżem.

 

Mniam, mniam…

środa, 19 sierpnia 2015

Sałatka z pieczonych warzyw czyli LETNIA KUCHNIA AGNIESZKI cz. 15

 photo DSCF3708_zpsna67gdff.jpg



 

Nie było mnie długo na blogach. Po pobycie w Alpach, którego opis nie został zakończony był dwu tygodniowy pobyt mojej mamy i jej siostry u nas w Bordeaux : zwiedzanie, wyjazdy, plaże… nie miałam czasu pisać. Teraz w końcu ogarnęlam dom i nas i od poniedziałku zabrałam się za zaległą pracę, ale idzie mi wolno…

 

Nadal nie wiem gdzie 31 sierpnia zaczynam pracę i jest to wyjątkowo stresująca sytuacja. Ale postanowiłam nie dawać się spożyć stresowi tylko pisać i znów na tydzień wyjechać, tym razem do naszych nowo poznanych przyjaciół w Pireneje na ostatni tydzień lata. I niech się dzieje wola nieba… !

 

A dziś powrót do kulinariów i wczorajsza sałatka kolacyjna z pieczonymi warzywami. To typowa kuchnia kuchnia południa, niekoniecznie francuskiego ale francuskiego też. Moja wersja jest bardzo prosta moża ją na różne sposoby ubogacić i zmienić bo tak czy siak jest bardzo pyszna. Nadaje się na piknik i na rodzinny stół. A przy wyższości zdrowotnej kuchni francuskiej i francuskiego stylu jedzenia będę się upierać nadal o czym napiszę niebawem.

 

4 porcje

 

Szklanka zielonej soczewicy ( tutaj można też pomyśleć o innej kaszy : quinoa, jęczmienna, gryczana)

Bakłażan

Papryka

Cebula

Zioła : świeży tymianek, zielona pietruszka, liść laurowy…

200 g sera feta

Oliwa z oliwek

Sól, pieprz

 

Soczewicę pokrywamy zimną wodą, wrzucamy nieco ziół i gotujemy 20 minut. Uwaga solimy dopiero na 2 minuty przed końcem gotowania. Odcedzamy.

 

Bakłażan i paprykę kroimy na paski/plastry. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, wrzucamy zioła na wierzch, polewamy oliwą, doprawiamy solą i pieprzem i pieczemy w 180°C około 30 minut… warzywa staną się confit… mniam! Można też dodać cukinie, pomidory i piec razem…

 

Warzywa mieszamy z soczewicą, dodajemy pokrojony ser, cebulę, resztę ziół, doprawiamy i zajadamy!

Do tego kileiszek różowego wina i jesteśmy w kulinarnym niebie: dobre produkty, oszczędne doprawianie po francusku powiedziałabym sobre a nawet élégant. Nie tyjemy, zdrowie zachowujemy a nawet je poprawiamy! Polecam.

 



 photo DSCF3709_zpsj6wjv9gt.jpg