niedziela, 24 września 2017

Zapiekanka rybna z plamiakiem wędzonym, groszkiem i czarnym makaronem. So British !





 


Przygotowanie 20 minut


Zapiekanie 30 minut


4 porcje


 


250 g czarnego makaronu albo innego


300 g wędzonego plamiaka


250 g zielonego groszku ( wziełam mrożony)


150 ml śmietany


2 jajka


150 g sera Cheddar


Bazylia


Sól, pieprz


 


Gotujemy makaron al dente. Groszek gotujemy 6 minut w osolonym wrzątku.


W tym czasie bełtamy śmietanę z jajkami, rozdrabniamy w palcach cheddar. Myjemy bazylię.


 


W naczyniu do zapiekania mieszamy wszystkie składniki i zapiekamy całość 30 minut w 200°C.


Podajemy.


 


Przepis z aktualnego numeru “Elle à table”.







Dorada pod fenkułowo-korniszonowym pesto.





 


Dzisiaj dwa rybne przepisy z mijającego właśnie weekendu. Pierwszy dość ciekawy bo smakowo innowacyjny. Drugi nietypowy, inspiracja so British !


 


Przygotowanie 10 minut


Pieczenie 15 minut


4 porcje


 


4 kawałki filetów z dorady lub cała dorada królewska, albo inne filety z białej ryby.


2 kopry włoskie


2 łyżki kaparów


2 ogórki konserwowe


4 fileciki anchois


Listki mięty i zielonej pietruszki


Cutryna


Oliwa


Sól, pieprz


 


Przygotowujemy pesto miksując: zielone łodygi kopru włoskiego ( bulwy zużyjemy jako jarzynę do tej ryby albo innego dania), listki ziół, kapary, pokrojone ogórki i anchois.


Doprawiamy solą, pieprzem, sokiem z cytryny.


 


Tę maź rozsmarowujemy na lekko naciętej rybie. Pieczemy 15 minut w 200°C. Podajemy.

Przepis z "Elle à table", numer aktualny wrzesniowy 2017.





sobota, 16 września 2017

Zdrowsza 40-stka + na obczyznie: 14. Mamografia i coroczny bilans medyczny Antosia.




 

Byłam wczoraj po szkole z moim synem na corocznym bilansie medycznym. Spędziliśmy u naszej pani doktor godzinę, ale wyszliśmy z uśmiechami na twarzach. Antek jest zdrowy jak ryba ! Co potwierdziły też dzisiejsze, poranne, wyniki badań laboratoryjnych.

Kręgosłup prosty, kompozycja ciała prawidłowa... i rośnie !!! Wszystkie pary butów mam do wymiany czyli całe 5 par : golf, tenis, running, chór i do chodzenia na codzień. Rozmiar 39 już.

Antek urósł całe 7 centymetrów ma 150 cm wzrostu i waży 35,7 kilogramów. Należy więc do szczupłych osobników. Jego wzrost w wieku dorosłym, na podstawie dzisiejszych danych, będzie się sytuował w okolicach 185 centymetrów! Przerośnie matkę o całe 20 entymetrów jak dobrze pójdzie…
Zero ubytkow w zebach. Wzrok sokoli.

Pani doktor była zachwycona konwersacją z Antkiem. Orzekła, że może robić wszystko co chce, trenować co chce i ile chce. Jego puls to 64/minutę co świadczy o bardzo wytrenowanym sercu bo średnia w jego wieku to 84/minutę.

Muszę mu w nadchodzących miesiącach podać szczepionkę na Polio, dyphtérite itd… zanim nie skończy 13 lat. A szczepionki robię mu sama w domu, więc nie ma ani stresu ani pośpiechu.

 

 

Ja tymczasem, dzisiaj rano, zaliczyłam coroczną mamografię w klinice na przeciwko mojego domu czyli u Świętego Augustyna. Wszystko w jak najlepszym porządku czy to na mamografii czy na USG. Poznałam jednak przy okazji starszego lekarza, radiologa, z którym chwilę porozmawiałam…

I tak dowiedziałam się, że jeśli jeszcze 10 lat 1 na 15 Francuzek w Bordeaux chorowała na raka piersi teraz jest to 1 na 11. Jednym słowem zachorowań jest coraz więcej.

Zapytałam więc go jak się chronić? Czym on to tłumaczy? I usłyszałam, że to nasz styl życia jako pierwszy wpływa na ten wzrost zachorowań. Jak wiadomo rak piersi jest rakiem hormono-zależnym: to co jemy, pijemy i to czym oddychamy wpływa w pierwszej kolejności na jego powstawanie.

A więc :

- jak najwięcej produktów bio

- mięso czerwone (wołowina i wieprzowina) tylko 1 raz w tygodniu!

- zero wędlin albo od wielkiego święta

- dobrze dobrana tabletka antykoncepcyjna czyli hormonalna działa ochraniająco

- ruch wszelkiego rodzaju działa ochraniająco

To tyle co mi przekazał… stosuję się do tych wytycznych już od dawna. Będę więc kontynuować.

 

A badania kontrolne? Wiadomo po 40 stym roku życia, regularnie, co roku!

czwartek, 13 lipca 2017

Zdrowsza 40-stka + na obczyznie: 13. Przyzwyczajenia zywieniowe Francuzow. Moje menu oraz sport. Bilans;

Jest coraz gorzej niestety… Wczoraj Francuska Agnecja bezpieczenstwa zywnosciowego czyli ANSES opublikowała rezultaty swoich badań  czyli studimu INCA 3.

 

Prowadzone na 5800 osobach przez 2014 i 2015 rok, badania te wykazały, że przyzwyczajenia Francuzów po raz kolejny nie zmieniają się w dobrym kierunku.

13% dzieci w wieku od 0 do 17 lat ma już lekką nadwagę a 4% cierpi na otyłość. Wśród dorosłych te progi to 34% i 17%.

Nic w tym jednak dziwnego gdy 80% Francuzów prowadzi siedzący tryb życia.

Wzrasta również spożycie produktów przemysłowych : ponad 50% konsumowanych produktów to produkty gotowe i przetworzone tylko 33% produktów to produkty « brut ».

Ponad 50% Francuzów wciąż kontynuuje robienie zakupów w supermarketach szczególnie gdy chodzi o zakup mięs, ryb, owoców i warzyw.

Tylko 19% Francuzów wybiera i kupuje dany produkt ze względu na jego wartości odżywcze. Reszta czyli 81% kupuje ze względu na smak i na przyzwyczajenie nie bacząc na to co w środku.

 

W dalszym ciągu 91% rodzin z małymi dziećmi używa plastikowych butelek i smoczków silikonowych wiedząc, że są one silnie rakotwórcze…

 

Coraz więcej Francuzów już 22% konsumuje witaminy, minerały i inne dodatki w tabletkach i w proszku… 10 lat temu było ich tylko 11%...

 

Ale inne badania z IPSOS mówią tak… 8 na 10 Francuzów lubi gotować ! Francuzi spędzają średnio 1h22 minuty na gotowniu każdego dnia, week-end wliczony… czyli tak sobie…

 

Umiejętności kucharskie Francuzi oceniają na 6,2 na 10 punktów czyli nie cenią się zbyt wysoko. I są zdolni do wykonania 8,4 klasycznych dań kuchni francuskiej na 16 cytowanych w badaniu.

Na pierwszym miejscu – naleśniki czyli crêpes !

Na drugim miejscu – tarta jabłkowa

Na 3 – zapiekanka z ziemniaków czyli Dauphinois wraz z Quiche Lorraine

Na 4 – pizza i majonez – nie wiedzieć czemu ten naród robi majonez sam w domu…

Na 5 – Mus czekoladowy

Na 6 – wołowina po burgundzku

Na 7 – potrawka z cielęciny

Na 8 – udziec jagnięcy

Na 9 – truskawkowa Charlotte

I na 10 – sola w panierce z cytrynowym masłem

 

Takich sobie ciekawostek kilka…

 

Tymczasem u mnie dziś dzień przerwy treningowej… choć maszerowałam sporo i zaliczyłam jak co czwartek ogromne, cotygodniowe zakupy.

 

Chciałam wam polecić te oto mega-proste tarteletki z pomidorkami i z twarogiem, które zjedliśmy na wczorajszą kolację. Kruche ciasto – 160 g na 4 tarteletki, 8 cm średnicy…

Garść pomidorków, 180 g twarogu z kubeczka ale gęstego u mnie faiselle, 2 jajka, tymianek i oregano… i przepysznie wyszło!!!

 






A dzisiaj:

 

Śniadanie: woda z cytryną, nektarynka, chleb 60 g, kozi twarożek 50 g, zielona herbata.

 

Godzina 11: Ricoré

 

Obiad Godzina 12:30: strata marchewka z sosem winegrette, dorsz smażony na maśle z glonami… bakłażnay i paprika z patelni czyli taka prowansalska patelnia warzyw z tymiankiem; jogurt. Kawa i kostka czekolady.

 

Godzina 16:30: miska jagód, orzechy, kostka czekolady i zielona herbata.

 

Kolacja 20: boczniaki na maśle, kasza gryczana, kubek zsiadłego mleka.

 

A jutro robię JAGODZIANKI! Synuś wraca!!!!

 

Aktywność fizyczna:

Bilans za poprzedni tydzień czyli od czwartku do czwartku: 4h21  - treningów i joggingu. Nie wliczam w to marszu czy rekreacyjnego pływania w oceanie.

poniedziałek, 10 lipca 2017

Zdrowsza 40-stka + na obczyźnie : 12. Nowy program treningowy « Slim Fit » Ewy Chodakowskiej.





 No w końcu i do mnie dotarł! Dzisiaj rano miałam przyjemność go przetestować. I tylko jedno słowo UWIELBIAM!


Za co?


-          za inność…


-          za precyzję


-          za rozpalone mięśnie


-          za uśmiech Ewy!!! Jej humor i zagżewanie do wytrzymania czasem dość skomplikowanych pozycji ( jak dla mnie)


-          za muzykę spokojną, stonowaną, nie denerwującą


 


 


Co w nim trudnego?


-          niektóre pozycje są dla mnie trudno wykonalne… ale powolutku nabiorę giętkości


-          ból szyi przy ćwiczeniach na brzuch… to mój problem w tej pozycji od dawna


-          wytrzymanie 30 sekund niektórych ruchów pulsacyjnych jest dla mnie wzwaniem


 


Ale:


-          program wykonałam w całości


-          spociłam się niewiele bo to nie cardio


-          czuję jednak mięśnie już dzisiaj więc co będzie jutro? Wzięiam kąpiel z olejkiem z arniki by się trochę odprężyć… pomogło


-          Samopoczucie MEGA silne i pozytywne!!!!


 


 


Menu na dzisiaj:


 


7:30 Woda i 50 minut ćwiczeń


Śniadanie 8:30: brzoskwinia, chleb 60 g, masło z glonami, biały ser 60 g, zielona herbata.


10:30: Ricoré i banan


Obiad 12:45: ten co wczoraj czyli melon, polędwica wieprzowa z karczochami, cytrynami i oliwkami, cukinie sauté, kubeczek twarożku 100g, kawa i kostka czekolady.


16 h : sąsiadka Amerykanka będzie z synem na podwieczorku będą owoce, orzechy, zielona mrożona herbata z cytrusami.


Kolacja 20h: młode ziemniaki duszone z czosnkiem i tymiankiem, marchewki różnokolorowe z kminkiem i z cytryną. Jogurt naturalny.


 


Aktywność fizyczna:


50 minut Slim Fit


3 h sprzątania całego domu z latniem na miotle włącznie! Ha, ha!!!

Zimny krem z pomidorów z mlekiem kokosowym i cytrynową trawą.







 


Niezwykle prosta i aromatyczna zupa na letnią kolację.


 


2 porcje


 


3 duże mięsiste pomidory


1 cebula


1 cm korzenia imbiru


2 gałązki trawy cytrynowej – można pominąćjak nie znajdziecie w sklepach


200 ml mleka kokosowego


Oliwa z oliwek


Sól i pieprz


 


Pomidory sparzamy i obeiramy ze skórki, kroimy.


 


Na oliwie podsmażamy posiekaną cebulę, dodajemy imbir i pomidory smażymy 4 minuty. Dodajemy trawę cytrynową w kawałeczkach, pokrywamy mlekiem kokosowym, doprawiamy i gotujemy 15 minut. Miksujemy. Chłodzimy. Podajemy zimne ze strużką dobrej oliwy na wierzchu.

Brzoskiwniowo-lawendowa Charlotte.






To niezwykle prosty przepis na chłodny, pachnący, letni deser.

 

Ja zrobiłam tylko 4 porcje więc należy zwiększyść ilość składników na większą ilość osób.

 

4 brzoskiwnie – wzięłam te z białym miąższem

Kilka gałązek lawendy

4 płaty żelatyny – 8 g

Sok z pół cytryny

1 szklanka kremówki do ubicia

 

2 łyżki cukru do brzoskiwń i 1 łyżka cukru pudru do bitej śmietany.

 

Podłużne biszkopty

 

Brzoskiwnie obieramy ze skórki – robimy to nad miską by zebrać 3-4 łyżki ich soku. Kroimy obrane brzoskiwnie i je miskujemy.

Te kilka łyżek soku zagotowujemy z dwoma łyżkami wody i dodajemy fioletowe kwiaty i ziarenka lawendy. Niech to się zagotuje i chwilę postoi.

 

Żelatynę namaczamy w zimnej wodzie – 5 minut, aż napęcznieje.

 

Zmiksowane brzoskiwnie zagotowujemy z cukrem i z sokiem z pół cytryny. Dodajemy żelatynę i mieszamy aż się wszystko roztopi i połączy. Studzimy.

 

Biszkoptami wykładamy formę… torownicę czy nawet miskę – można ją uprzednio wyłożyć folią spożywczą by całość łatwo wyjąć. Biszkopty polewamy jeszcze dobrze ciepłym brzoskwiniowo-lawendowym syropem.

 

Krem brzoskwiniowy łączymy z ubitą śmietaną. Wypełniamy kremem formę. Odstawiamy na noc, albo minimum 6 godzin do lodówki.

 

Podajemy zimne… Szampan znakomicie się tutaj łączy z brzoskiwniami jeśli będziecie przygotowywać ten deser na jakieś święto…