Tak myślałam wczoraj wieczorem co zrobić na kolacje w upał by jak najkrócej gotować ale jednocześnie by było zdrowo, smacznie, kolorowo, letnio jednym słowem.
I zrobiłam z tego co miałam:
Garsc tagliatelle jakies 120 g zostalo w pudelku
Jedna duża cukinia
pomidor spory
kilka plastrów szynki Serrano co została po kanapkach robionych Antkowi do pociągu
parmezan, bazylia, oliwa to mam zawsze
Cukinie pokroiłam ekonomem na tagliatelle i podsmażyłam na oliwie 2 minuty doprawiając sola.
Makaron ugotowałam. Pomidor pokroiłam.
Z bazyli, oliwy i parmezanu zmiskowanych ukręciłam 2 łyżki pesto.
Wszystko razem wymieszane i pyszne było!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz