czwartek, 28 marca 2013

Baskijska pieczeń z karkówki i ostatnie przygotowania// Rôti basque du porc

Baskijska pieczeń z karkówki i ostatnie przygotowania


 

 

Dziś Wielki Czwartek, jak dla mnie początek świąt Wielkanocnych, tego najpiękniejszego okresu w roku, skupienia, medytacji, zrozumienia tego kim tak naprawdę jesteśmy w oczach Boga. To święta miłości, ogromnego poświęcenia i wielkiej tajemnicy, którą mądrzy od wieków próbują zgłębić. Czas Sacrum, w który wchodzę jakby równolegle z moją egzystencją Profanum, zresztą tak o nich właśnie pisał niezastąpiony Mircea Eliade. W tych nadchodzących dniach to Sacrum weźmie górę nad Profanum choć zazwyczaj jest odwrotnie.

Bo w profanum zostało już mi tylko gotowanie, udeokorowanie stołu i przyjęcie jutro ostatnich zakupów, które zamówiłam kilka dni wcześniej. A w Sacrum uroczystości czwartku, piątku, soboty i niedzieli, wiele osobistej modlitwy, wyciszenia, medytacji, zaniemówienia przy lekturze Drogi Krzyżowej autorstwa Jana Pawła II… rozmowy z Antosiem na ten temat i cisza sobotniego poranka…

 

Wracając do profanum… chciałam się z wami dzisiaj podzielić przepisem na pieczeń baskijską, którą zrobiłam już kilka dni temu. Tę pieczeń robi się z krakówki, najlepiej oczywiście tej baskijskiej z tzw : porc noir czyli czarnych świnek. Rasa ta wspólna południu Francji i Hiszpanii jest wyjątkowa, gdyż daje bardzo delikatne mięso. Smakosze na całym świecie je znają. Polecam tę pieczeń również dlatego, że jest wiosenna w swym wydźwięku poprzez zioła i dodatki. I na koniec jej długie, powolne pieczenie w niskiej temperaturze 110°C pozwala na otrzymanie niezwykle mięciutkiego mięsa.
 
 
Pieczen:
 
1,2 kg karkówki
 
5-6 cieniutkich plastrów szynki z Bayonne, bądź innej surowej szynki może być parmeńska
 
Na zioła do posmarowania mięsa : pęczek szczawiu, ½ pęczka szczypiorku, ½ pęczka zielonej pietruszki, szalotka, 2 łyżki musztardy, 2 łyżki zmielonej bułki – bułka tarta, szczypta startej skórki z cytryny
Oliwa
Kilka ząbków czosnku
Sól, pieprz
 
Rozgrzewamy piekarnik do 210°C. Zioła miksujemy wraz z szalotka. Dodajemy do nich skórkę cytrynową, musztardę i bułkę tartą. Mięso solimy, pieprzymy następnie rozcieramy na nim ziołową otoczkę. Na koniec zawijamy je w plastrach szynki. Na dno brytfanny wlewamy szklankę wody i wstawiamy całość na 10 minut na 210°C. Po czym zmniejszamy temperaturę do 110°C i pieczemy mieso 3 h.
 
Podajemy z wiosennymi warzywamy « glacés" czyli ugtowanymi na parze i podduszonymi w maśle, badź z warzywami, które możemy upiec wokół pieczeni : cukinię, brukiew, młodą marchew, ziemniaczki i oczywiście rzodkiewki !
 
 
Rôti basque
 
1,2 kg d'échine
5-6 tranches fine de jambon basque
pour la croûte d'herbes: 1 botte d'oseille ou une poignée d'oseille surgelée Picard, 1/2 botte de ciboulette, 1/2 botte de persil, 1 échalote, écorce d'un demi citron, 2 càs de moutarde et 2 càs de chapelure
 
huile
sel,
poivre
gousses d'ail si vous voulez accompagnez votre rôti de légumes cuits au four, autour.
 
Préchauffez le four à 210°C. Mixez les ingrédients de la crôûte ensemble. Salez et poivrez la viande puis entourez-la des herbes. Enveloppez-la dans des tranches du jambon. Mettez 1 verre d'eau eu fond de votre plat et enfournez pour 10 minutes. Puis baissez la température à 110°C et rôtissez le tout 3 h... cuisson à basse température garantit une viande tendre!
 
Vous pouvez l'accompagner des: carottes, navets, radis, pommes de terre cuit autour au four ou glacés dans du beurre...

niedziela, 24 marca 2013

W oczekiwaniu na Wielkanoc – chrupiemy zajączki// En attendant les Pâques on croque les lapins!



 W oczekiwaniu na Wielkanoc – chrupiemy zajączki

Przepis wzięlam z blogu Everycakeyoubake… myślałam, że będą nieco mnie kruche a wyszły tak niebiańsko maślane i kruchutkie, że zanim dwa doniosłam do zdjęcia to już się połamały ! Na całe szczęście z tej porcji wychodzi 10 sporych sztuk. Te maślane, bardzo proste ciasteczka pachną pomarańczą, gdyż dodaje się do nich startą z tego owocu skórkę.

125 g masła

125 g skrobi ziemniaczanej

75 g mąki

40 g cukru pudru

Skórka starta z pomarańczy


Masło ucieramy z cukrem na puch, dodajemy mąki oraz skórkę, zagniatamy ciasto, które dobrze chłodzimy. Rozwałkowujemy je na papierze do pieczenia i przez papier by się nie kleiło. Wycinamy foremką zajączki i pieczemy około 15-20 minut w 160°. Nie muszą być zrumienione… by były kruchutkie.

 

Byliśmy też dzisiaj na mszy roczystej i przepięknej, która rozpoczyna Wielkanocne Święta. Palmy we Francji nie czerpią jednak z wileńskiej tradycji… to mieszanka gałęzi drzewa oliwnego, bukszpanu, czasem ziół jak rozmaryn oraz wiosennych gałązek. Moja w tym roku jest wyjątkowo duża. Zawiesiłam na niej pisanki dziadkowe i podziwiam…
00027UE3NXR0RRNW.JPG
Les petits lapins de Pâques
00027UE4H9ULC0WK.JPG
En attendant le grand jour de fête...
125 g de beurre
125 de fécule de pommes de terre
75 g de farine
40 g de sucre glace
Ecorce râpée d'une orange
Travaillez le beurre avec le sucre pour obtenir un mélange mousseu. Ajoutez les farines et l'écorce. Gardez la pâte au frais minimum 1 h. Aplatissez-là avec un rouleau sur du papier cuisson et à travers le papier cuisson si non elle colle! Découpez les lapins avec un emporte-pièce. Cuisez 15-20 min à 160°C. Attention ils sont trsè fragiles, très friables mais si bon....

czwartek, 21 marca 2013

Mufinki Tiramisu od Alebabki // Muffins façon tiramisu

Mufinki Tiramisu


 

 

Przepis ze znakomitego bloga Alebabka czyli od Kingi Paruzel, jednej z uczestniczek polskiej wersji Masterchef’a. Przepis znalazłam wczoraj, wczoraj też był zamieszczony a szukałam pomysłu na coś szybkiego, fajnego i co można zanieść, na wieczorny deser. U Alebabki, to były babeczki, ja niestety nie miałam takich foremek, powstały więc mufinki, nieco zmodyfikowane, ale tak pyszne… że nic nam nie zostało ! Bardzo lubie inspirować się innymi blogami… jest to ogromne kulinarne bogactwo.

 

Ciasto

3 jajka 150 g cukru

100 ml oleju

100 ml likieru Tiramisu z oryginale, ja nie miałam czegoś takiego dałam więc 3 łyżki Amaretto i 1 łyżkę Baleys oraz 2 śmietanki by uzupełnić płyn.

150 g mąki

 Pół łyżeczki proszku do pieczenia

 

Na krem

250 g mascarpone

Ja dałam 3 łyżki cukru pudru

100 ml kremówki ubitej

1 łyżka likieru

 

Jajka ubiłam z cukrem 5 minut mikserem. Wlałam olej, likiery, wsypałam przesianą z proszkiem mąkę I na 20 minut do piecyka, na 180°C.

 

Po ostudzeniu udekorowałam kreme zmiksowanym z podanych składników i posypałam startą czekoladą.

Z tej porcji wyszlo mi 10 ciastek.

 
Muffins façon Tiramisu
 
La recette vient d'un blog polonais connu, d'une des participantes de Masterchef d Pologne, Kinga Paruzel.
 
Pâte
 
3 oeufs
150 g de sucre
100 ml d'huile
100 ml de liqueur - Tiramisu si vous en avez, moi j'ai pris amaretto et 1 càs de Baleys... plus 2 càs de crème pous avoir 100 ml de liquide
150 g de farine avec 1/2 càc de levure
 
Battez les oeufs avec du sucre 5 minutes. Puis ajoutez les ingrédients liquides. A la fin incorporez la farine tamisée avec la levure. Faites cuire les gâteaux 20 min à 180°C.
 
Crème
 
250 g de mascarpone
100 ml de crème en chantilly
3 càs de sucre glace
1 càs d'amaretto
 
Décorez de cette préparation vos gâteaux une fois refroidis... soupoudrez du chocolat râpé.

wtorek, 19 marca 2013

Migdałowe delicje czyli Financiers : malinowe i pistacjowe// Financiers framboises ou pistaches


Migdałowe delicje czyli Financiers : malinowe i pistacjowe

 

Typowo francuski wypiek. Znane od średniowiecza... głównie dzięki zakonowi żeńskiemu Visitandines, który tę recepturę stworzył, zachwycają do dziś. Financier to ciastko na bazie zmielonych migdałów. Z czasem zaczęto do niego dodawać owoce: maliny, jagody oraz kawałeczki gorzkiej czekolady choć naturalne też jest znakomite. Ciastkarze wokół paryskiej giełdy nadali mu formę prostokąta, ale to forma owalna, niezbyt regularna, przypominajacą monetę jest oryginalną formą tego wypieku.
 
 

 
 


W zeszłą sobotę zrobiłam Financiers w dwóch wersjach : z malinami oraz z pistacjami. Jak zwykle łudziłam się, że zostaną na dwa week-endowe dni czyli na sobotę i na niedzielę… Antek i mój mąż mają jednak apetyt, zjedliśmy wszystko w sobotę…

 

Robiłam je w dużym i w małym formacie więc trudno mi powiedzieć ile sztuk, ale z pewnością są to 4-6 porcji :
 
5 białek
87,5 g zmielonych migdałów
150 g masła
185 g cukru pudru
50 g mąki
Maliny świeże i mrożone a do wersji pistacjowej 2 łyżeczki purée z pistacji i kilka posiekanych pistacji.
 
Białka ubijamy na niezbyt sztywną pianę. Migdały, mąkę i cukier łączymy w misce. Masło stapiamy i nieco chłodzimy. Wlewamy je do miski z mąką następnie dodajemy białka stopniowo. Do połowy masy dodajemy pistacjową masę, pozostałą wlewamy do foremek i na wierzchu układamy po 3-4 malinki. Pieczemy w 180°C 25-30 minut.
00027JG04QG0QN18.JPG
 
Financiers framboises ou pistaches
 
Connus depuis le Moyen Age ces petits gâteaux plaisent aussi aujourd'hui...
 
5 blancs d'oeufs
87,5 g de poudre d'amande
150 g de beurre
185 g de sucre glace
50 g de farine
 
Framboises fraîches ou surgelées, purée de pistache 2 càc et quelques pistaches finement coupées.
 
Battez les blancs en neige, pas très ferme. Fondez le beurre et laissez-le refroidir. Mélangez ensemble les ingrédients secs. Incorporez y délicatement le beurre puis les blancs. Dans la moitié de la pâte ajoutez la purée de pistache. Remplissez les moules, en papier ou en silicone beurrées. Placez 3-4 framboises sur les gâteaux à la framboises et faites-les cuire 25-30 min à 180°C. Servez froids ou tièdes... 

poniedziałek, 18 marca 2013

Cudeńka… włoska kuchnia-Suppli’al Telefono// Suppli'al Telefono - cuisine italienne

Cudeńka… włoska kuchnia-Suppli’al Telefono


 

 

Gdybym popatrzyła na zdjęcie to nie wiedziałabym co to za panierowane klopsy… Wyglądem przypominają sycylijskie arancini, ale nazywają się zupełnie inaczej. Znane są głównie w Rzymie jako przekąska, coś w rodzaju naszej kanapki, choć w Rzymie nigdy ich nie jadłam ! Faszerowane mieszanką szynki i mozzarelli przy rozrywaniu na pół ciągną się jak kabel telefoniczny – stąd ta nazwa. Rzymianie są bardzo pomysłowi!

Na przepis patrzyłam długo bo wydawał mi się trudny, ale wczoraj ruszyłam kolacyjną porą do akcji i padliśmy, takie to dobreeee…

Lucia pewnie zna?

 

Podstawą jest tutaj risotto a jak wiadomo risotto robi się ze specjalnego ryżu (carnaroli, vialone, Arborio…), jedna dziennikowiczka bardzo zle mnie kiedys potraktowala bo napisalam o gatunkach ryżu a dla niej ryż był czymś białym, kupionym w woreczku plastikowym i o gatunkach nic nie wiedziała więc wyzwała mnie od snobów i innych takich… o niesprawiedliwości ludzka… Tak więc ryż ma być do risotta bo inaczej te klopsiki się nie zlepią i nic z tego nie wyjdzie!  Ten ryż musi być idealnie w białym winie i w bulionie ugotowany na risotto… I ostudzony a dalej…
 
 
Robimy tradycyjne risotto, na 12 suppli’al
 
200 g ryżu
1 cebula
2 łyżki oliwy
80 cl białego wina kuchennego
30 g masła
60 ml bulionu z kury
50 g świeżo startego parmezanu
 
Cebulę posiekaną smażymy na oliwie, w szerokim garnku, tak by się tylko zeszkliła. Wrzucamy ryż na 2 min aż jego ziarenka będą przezroczyste, pokrywamy swinem, czekamy az odparuje i stopniowo bulionem, gotujemy około 20 min. Na koniec dodajemy parmesan i masło. Risotto studzimy.
 
Następnie kroimy bardzo drobno 2 plastry szynki i 80-100 g mozzarelli. Miksujemy to, ale nie na całkowitą papkę. Na jednym talerzyku rozbijamy jajko, na drugi wysypujemy mąkę na trzeci nieco startej bułki ( drobnej, domowej). Robimy coś w rodzaju podłużnego placka na ręku, do środka wkładamy farsz I znów pokrywamy ryżem z risotta. Formujemy taki podłużny klopsik – miałam nadzieję, że mi się to utrzyma przy smażeniu – następnie jajko, mąka I bułeczka.
Smażymy w bardzo gorącym oleju słonecznikowym aż nam się te suppli’al nieco zezłocą. Podajemy gorące bądź zimne – też są dobre.
 

Suppli'al Telefono

Plat originaire de Rome. Comme notre sandwich c'est un en-cas mais délicieux...

Tout d'abord il faut prépare le risotto, le vrai... avec pour 12 pièces de suppli'al environ:

200 g de riz (Carnaroli, Arborio, Vialone)
80 ml de vin blanc
1 oignon ciselé
2 càs d'huile
60 ml de bouillon de poule
30 g de beurre
50 g de parmesan râpé

La recette est connue mais il faut refroidir la préparation... pour pouvoir former les suppli'al...

Farce:
2 tranches de jambon
100 g environ de mozzarella
On coupe les deux en petits dès et on les mixe assez grossièrement.

Préparons 3 assiettes: 1 avec de l'oeuf battu, l'autre avec de l farine et la troisième avec de la chapelure fine.

Placez sur votre main un peu de riz, 1 càs à peu près, déposez un peu de farce au milieu puis couvrez encore avec du riz en formant un boudin ou une boule. Passez dans l'oeuf, la farine, la chapelure. Faites cuire les suppli'al dans un bain d'huile très chaud... Servez chaud ou froid...

niedziela, 17 marca 2013

Co na stół ? Czyli Wielkanocne Menu…

Co na stół ? Czyli Wielkanocne Menu…


 

 

Usiadłam sobie dzisiejszym popołudniem z herbatą i ciasteczkami financiers, moi chłopcy jak zwykle grają w tenisa… Antek gra po 20 h w tygodniu. Tata mu kibicuje i ja też, wczoraj popołudniu z nim grałam, ale dziś stwierdziłam, że rakiety na stół nie położę!

A Święta tuż, tuż, za dwa tygodnie i na dodatek mam teściów, czyli gości. Co prawda oni Wielkanocy nie obchodzą. Nie zmienia to jednak faktu, że akurat w niedzielę wielkanocną około 13H się pojawią i obiad świąteczny tak czy tak dla nas jest w programie, od lat już przewidziany… Śniadania wielkanocnego, takiego jak w Polsce we Francji nie ma.

 

Nie wiem jak wy, ale pod względem kulinarnego przygotowania do świąt jestem straszną konserwatystką. Nie wyobrażam sobie tych dni bez pewnych smaków a więc i potraw i trudno mnie przekonać do jakiś nowości. Oczywiście nowości mogą być ale tradycja też w jakiś sposób musi być zachowana.

Na pierwszym miejscu – jajka… pisanki, te prawdziwie woskiem rysowane, od lat, w wielkopiątkowy wieczór i rankiem w sobotę. Jajka muszą też być w żurku… bo bez żurku to dla mnie nie święta i te faszerowane i na masełku podsmażane, które przypominają mi rodzinne domy: rodziców i dziadków.

 

Co roku musi też być wiosenna sałatka mojej mamy, ta pełna rzodkiewek, ogórka, koperku, pieczonej szynki… mniam…

 

Ciasta, to oczywiście tradycyjne polskie wielkanocen triduum: mazurki, baba drożdżowa i sernik. Nie da się żadnego pominąć, choć mąż mnie czasami namawia by chociaż babę kupła w formie alzackiego Kughlopff ale nie jak sama nie zrobię… eh te kobiety gotujące…

 

I musi też być pieczona jagnięcina z wiosennymi warzywami… To tradycja już bardziej francuska bo w moich rodzinnych domach była to zawsze cielęca pieczeń z warzywami i z sosem czosnkowym u dziadka… Tradycyje te oczywiście związane są z tym, że właśnie w tym okresie i jajka i biały ser i jagnięcina z cielęciną są najsmaczniejsze… a że budzi się wiosna to i warzywa wiosenne… marchewka, kalaerpka, szparagi pierwsze – zależy jaka data tej Wielkanocy…

Tak więc wokól tego będzie się jak zawsze kręcić moje menu… w zeszłym roku nowością była wielkanocna włoska tarta z warzywami i jajkami… w tym jeszcze nie wiem???

 

piątek, 15 marca 2013

Pierwsze truskawki Made in France

Pierwsze truskawki Made in France


 

 

Nie daliśmy rady się im oprzeć dziś rano. Wyszłam z Antosiem po świeżą rybę i w warzywniaku myślałam, że mi mały całe skrzynki od razu pożre… Tak więc pierwsze 500 g truskawek na deser dzisiaj, same w sobie, bez cukru i innych kremów… eh ten smak, powrót wiosny ! Pod koniec marca czyli akurat na Wielkanco będą pierwsze gariguettes, jeden z lepszych tutaj we Francji gatunków truskawek, bardzo wczesny choć jest do późnej jesieni.

 

Tak więc mieliśmy całkiem wiosenny obiad : na przystawkę mizerię z ogórków, na danie główne pieczone pstrągi ze świeżym tymiankiem i cytryną oraz ryż i sos z białego masła – klasyka francuskiej kuchni a na deser sery i truskawki !  

wtorek, 12 marca 2013

Kurczak w riesling’u// Poulet au riesling

 photo DSC06410_zps70ae2cf6.jpg
 
 
 
Typowe danie z alzackiej kuchni, według mniej jednej z lepszych kuchni regionalnych we Francji. Bogatej francuskimi i niemieckimi tradycjami kulinarnymi, zachwycającej swą różnorodnością. Niestety nie mam pod ręką zdjęć z Alzacji… Wczoraj zamieściła je Pistachio ilustrując swojego koguta w rieslingu… Bo na dodatek, że smaczna to Alzacja jest też piękna. Wielu znakomitych kucharzy pochodzi z tego regionu i często tam też pracuje… Christoph Felder na przykład… i bogini konfitur Christine Ferber…
 
No więc kurczak… w winie z Alzacji, białym, wytrawnym rieslingu… niezwykły smak !
 
Duży kurczak wiejski około – 1,8 kg
400 g pieczarek
Duża cebula
40 cl riesling
1 łyżka mąki
70 g masła
20 cl śmietany kremówki
Sok z pół cytryny
Sól, pieprz
 
Kurczaka kroimy na części i podsmażamy na połowie masła. Wyjmujemy i w tym samym garnku podsmażamy posiekaną cebulę. Wkładamy z powrotem kurczaka jak się ta cebula zeszkli, posypujemy mąką i pokrywamy całość winem, doprawiamy, dusimy pod przykryciem około 40 minut.
 
Pieczarki obrane i pokrojone w ćwiartki podsmażamy na reszcie masła, doprawiając i skrapiając kilkoma kroplami soku z cytryny.
Mięso wyjmujemy, sos przecedzamy i redukujemy na ostrym ogniu o około 1/3. Dodajemy śmietankę dalej redukujemy. Na koniec wkładamy mięso I pieczarki, już tylko lekko podgrzewamy i podajemy….
Najlepiej z makaronem z Alzacji czyli ze spaetzles… niestety nie miałam podałam więc z ryżem.
 
 photo DSC06411_zps41b69f37.jpg
 
Poulet au riesling
 
Typiquement alsacien, savoureux comme la région!
 
1 gros poulet fermier 1,8 kg
1 oignon
400 g de champignons de Paris
40 cl de riesling
1 càs de farine
70 g de beurre
jus d'un demi citron
20 cl de crème
sel, poivre
 
Coupez le poulet et faites le colorer dans la moitié du beurre. Enlevez puis ajoutez dans la même casserole l'oignon ciselé. Une fois qu'il colore ajoutez de nouveau la viande, soupoudrez le tout de la farine, assaisonnez et couvrez avec du riesling. Faites mijoter sous couvercle 40 min environ. Les champignons nettoyés et coupés en 4, placez dans une grande poêle avec le reste du beurre, assaisonnez et faites sauter quelques minutes en ajoutant quelques gouttes du citron.  
 
Une fois la viande cuit, sortez-la, filtrez la sauce et faites la réduire à feu vif de 1/3. Ajoutez la crème et le reste du jus de citron. Réduisez encore un peu. Replacez la viande, les champignons dedans... 
servez avec spaetzles... moi j'en avais pas alors... j'ai choisi le riz!  

poniedziałek, 11 marca 2013

Odrobina luksusu – kolacja u źródeł Caudalie, 2 * Michelin - fotoreportaz// Restaurant de Caudalie, La Grande Vigne - un peu de luxe

 photo DSC06419_zps00ca6e0c.jpg
 
 
 
 
To kolacja-prezent, z okazji urodzin mojego męża. Zaprosiłam go na kolację w zeszłą  sobotę do znakomitej restauracji szefa Nicolas Masse, odznaczonego 2* w Michelin, ale też  Gault&Millau d’or. To młody szef, ma 37 lat. Jego kuchnia pełna jest sezonowych, lokalnych produktów, które wysublimowane tworzą niezwykłą mozaikę. Restauracja znajduje sie wsrod winnic, i spa znanej marki kosmetykow Caudalie.
 
 photo DSC06420_zps7eef7f9f.jpg
 

wejscie do restauracji... ogromny bukiet kwiatow a w tle stary, inkrustowany klawesyn
Jak we wszystkich gwiazdkowych restauracjach gości wita u progu majordomus, w garniturze, z profesjonalnym uśmiechem na twarzy prowadzi do stolika, odsuwa i przysuwa krzesła. Zaraz po nim pojawia się sommelier czyli znawca win i szampanów ( marzy mi się zrobienie studiów w tej dziedzinie… może kiedyś ?). Proponuje aperitif… On też występuje w garniturze tyle, że ma też na sobie taki specyficzny fartuch. Jego pomocnicy będą podczas całego posiłku podchodzić nalewać wodę i wina – żadna butelka nie znajduję się na stole, na którym się je, a na stoliku pomocniczym obok.
 
 photo DSC06421_zps41c53758.jpg
nasz stolik i piekne sztucce z trzonkiem w formie spelcionych galazek winnych
 
  photo DSC06424_zps81228a26.jpg
wybrane wino, ktore prezentuje sommelier
Po powitaniu sommelier podają nam karty dań. Studiujemy, wybieramy. Następnie majordomus przyjmuje zamówienie. Znowu pojawia się sommelier z kartą win – a ta pod Bordeaux liczy sobie kilkanaście stron… najlepszych regionalnych win. Wybieramy z jego pomocą i to na kieliszki bo po pierwsze jesteśmy samochodem więc więcej jak dwóch wypić nie możemy, po drugie ceny… kieliszek wina to minimum 13 euro… butelki od 50 euro do ponad 7 000 euro…  
Wybieramy znakomite  Smith Haut Lafitte, na terenie, którego się znajdujemy, Grand cru classé… poezja…
 
Wino i wody wybrane te z bąbelkami i te bez, zależy jaka do czego, jakiego dania.
W tym momencie podchodzi pani z koszem ogromnym pełnym pieczywa. Wybieramy indywidualne chlebki z 6 zaproponowanych rodzajów… tutaj chleb wiedeński z kaszanką w środku – niesamowity smak. Pierwszy raz w życiu jem coś takiego.
 
 photo DSC06425_zps3aeedd8a.jpg
 
Podają amuse-bouche czyli przed-przystawkę, małże brzytwy w sosie cytrynowym w tym są jeszcze jakiś mikroskopijne algi… całość jest odkryciem.
 
 
 
 photo DSC06426_zpsf2b70a79.jpg
 

Po tym mamy przystawkę czyli tartar z ryby, która po francusku nosi nazwę “maigre” niestety w moich słownikach nie znajduję tłumaczenia i polskiego odpowiednika… Tartar podany jest ze słonym sorbetem z brukwi, plastrami różowego i żółtego buraka marynowanymi w balsamico…
 
  photo DSC06428_zpsb6f5bedc.jpg
Danie główne to mieszanka supreme de volaille czyli mięs drobiowych podana z cremolatą czyli mieszanką parmezanu I zmielonych orzechów laskowych, do tego polenta I wiosenne warzywa oraz sos, tzw: bouillon court, którym pani polała nam dania jak tylko postawiła je na stole.
 
 photo DSC06429_zpsc1e1cdd0.jpg
 
Serów nie braliśmy choć całe dwa ogromne wózki kusiły dziesiątkami gatunków… Za to deser urodzinowy Stéphana… okazał się niespodzianką: pod kopułą z bezy ukryte było carapccio z ananasa z limetką, pod carpaccio znajdował się mus z marakuji, wszystko ułożone byłŁ na plastrze ananasa confit w wanili… I ozdobione złotem spożywczym…
 
 photo DSC06431_zps14fafdfb.jpg
Na koniec oczywiście tradycyjne mignardises czyli malutkie ciasteczka: tourron, makarony pistacjowe I tarteletki czekoladowe.
 
 photo DSC06435_zpse4348319.jpg
 
Przeżycie dość niesamowite… zamierzamy wrócić tam w czerwcu z Antosiem bo on uwielbia taką kuchnię…
 
 photo DSC06433_zpsc7d67437.jpg
 

Ceny oczywiście wysokie, ale nie wyższe niż w podobnych miejsach tego typu: dwa menu za 65 i za 95 euro od osoby, dania z karty około 30 euro przystawka, od 40 euro danie główne, 15 euro sery i od tej też sumy w górę desery.

sobota, 9 marca 2013

Suflet pistacjowo-czekoladowy// Soufflé choco-pistache

 photo DSC06412_zps5bd7522d.jpg
 
Taki nasz dzisiejszy, poobiedni deser… prosty i dosc szybki.
 
Na 4 małe foremki
 
2 jajka
20 cl mleka
30 g cukru kryształu i
30 g cukru pudru
1 łyżka mąki pszennej
1 łyżka skrobi kukurydzianej bądz mąki ziemniaczanej
Spora łyżeczka pasty pistacjowej czyli zmielonych pistacji
 
Kilka mlecznych czekoladek… można je zrobić samemu mieszając 50 ml gorącej kremówki z 50 g posiekanej czekolady i wlewając tę masę do pojemników po lodzie – zamarżamy około 2 h przed użyciem. Ja nie miałam ochoty użyłam więc zwykłych kostek mlecznej czekolady Lindt.
Masło do formy
Ewentualnie kakao do wysypania foremek
 
Mleko zagotowujemy. W tym czasie mieszamy żółtka z cukrem kryształem, mąkami i pastą pistacjową. Wlewamy powoli gorące mleko ubijając masę trzepaczką. Przelewamy ją do garnka Iichwilę trzymamy na ogniu aż zgęstnieje. Studzimy. Białka ubijamy na sztywną pianę wraz z cukrem pudrem. Łączymy obie masy. Do foremek wysmarowanych masłem i wysypanych kakao wlewamy trochę masy, układamy na wierzchu kostkę czekolady pokrywamy dalej masą.
 
 
  photo DSC06408_zps57bf135d.jpg
Uwaga by suflet w miarć równomiernie rósł gładzimy powierzchnię i wokół brzegu robimy trzonkiem łyżeczki mały rowek. Pieczemy w nagrzanym do 180°C piekarniku równe 25 minut. Podajemy z czekoladą ułożoną na wierzchu, która nam się ładnie rozpłynie… I posiekanymi pistacjami.
 photo DSC06415_zpsbfb5c86d.jpg
 
Soufflé choco-pistache
 
 
4 petites portions
 
2 oeufs
20 cl de lait
30 g de sucre glace
30 g de sucre poudre
1 càs de farine
1 càs de Maizena
1 càc bien pleine de pâte de pistache
 
beurre pour les formes
cacao
quelques chocolats au lait fait maison ou industriels
 
Faites chauffez le lait. Pendant ce temps mélangez les jaunes, les farine, la pâte de pistache de sucre poudre. Versez le lait chaud sur ce mélange et mélangez bien. Transvasez le tout dans la casserole et faites épaissir sur le feu doux. Réservez. Battez les blanc en neige avec du sucre glace. Assemblez les deux préparations quand la première est bien froide. Beurrez les moules, vous pouvez les soupoudrez aussi du cacao. Disposez un peu de pâte à soufflé, puis un chocolat puis encore la pâte. Faites cuire 25 min à 180°C. Aplattisez bien la surface du soufflé avant la cuisson et faites avec la manche d'une cuillère  tout autour un petit peu d'espace - votre sooufflé montera uniformement.

środa, 6 marca 2013

U Włocha czyli w jednej z lepszych włoskich knajpek w Bordeaux- fotoreportaż

 photo DSC06389_zpsb0e2bf7d.jpg
 
 
 
Jednej z lepszych i przez nas ulubioniej… bo są też inne a wiadomo, że o gustach się nie dyskutuje. Peppone jest w mieście od 1975 roku, założony przez parę włoskich emigrantów. Ich dzieci założyły kilka lat temu nad brzegami Garonny, Peppone Ragazzi… Za co lubię to miejsce ?
Przede wszystkim za kuchnię autentyczną, na włoskich produktach… tutaj pizza pieczona jest na drewnie jak pod Napoli a na niej znajduje się sprowadzana mozzarella, ricotta… pomidory są świeże i dobrej jakości, wędlina oryginalna i cieniutko pocięta na takich oto maszynach poustawianych w lokalu.
 
 photo DSC06393_zps9e689f3d.jpg
 

 
 
 
 photo DSC06395_zpsc92e2c03.jpg
Pizza Medina: ricotta, pesto, prosciutto i swieze pomidory
 photo DSC06396_zps398e26c5.jpg
Pizza Piazza San Pedro sos pomidorowy, pomidorki, pesto, mozzarella, bazylia
 
 
Piwniczki oferują różnego rodzaju włoskie wina, oliwy oraz octy balsamiczne różnego wieku !
 
 
 photo DSC06392_zps5240b98e.jpg
 

octy balsamiczne
 
 photo DSC06402_zps2da30a09.jpg
Wina i likiery
 
Jest też piwniczka z serami gdzie Parmiggiano mają po 25 miesięcy dojrzewania za sobą… i suszące się szynki i pancetty… Lody są robione na miejscu według włoskich receptur.
 
 photo DSC06401_zpsd94e0c46.jpg
piwniczka z serami
 
 
 photo DSC06400_zpscc84d43d.jpg
szynki i pancetta
 photo DSC06399_zpsddf6e720.jpg
 
Lody o roznych smakach, smakow sie nie wybiera, podaja 6 roznych i to zawsze jest niespodzianka!
 photo DSC06398_zps8833883e.jpg
A to inny wloski deser: Zuppa... panettone, cassate, marschino i bita smietana, ktora to juz wloska nie jest!
 
Nic więc dziwnego, że miejsce cieszy się ogromną popularnością ; zawsze jest pełne klientów a od 19h30 ci co nie dostali się do środka o 19h oczekują na wolny stolik pod restauracją… nie ma bowiem u Włochów rezerwacji. Dlaczego ? Nie wiem niestety… od lat jednak widać po długości kolejki, że na takie jedzenie poczekać warto !
 
 photo DSC06403_zps60b8478c.jpg
kolejka pod lokalem, wczoraj okolo godziny 21h, pozostala jej czesc jest w korytarzu w srodku lokalu...
 
Ceny dość przystępne : Antipasti około 10 euro za talerz… Pizze od 12,90 euro wzwyż, pasty podobnie, mięsa około 20 euro… a desery od 6,95 euro w górę zależy jaki… Mniam…

dziekuje wlascicielom restauracji za udostepnienie mi wnetrz.

wtorek, 5 marca 2013

Kulinarny koszmar w polskich szpitalach


Nie nie będę zamieszczała zdjęć, nie są potrzebne a jak ktoś ciekawy to może je obejrzeć tutaj…
 
i nie tylko.

Od kilku dni jestem poruszona sprawą wielu zgonów dzieci, którym nie udzielono pomocy w moim rodzinnym kraju, w XXI wieku ! Poruszona też losem dziecka naszego sportowca Bartłomieja Bąka, którego żonie kazano rodzić siłami natury i której dziecko teraz jest tak upośledzone, że… Nie należy o tym pisać bo to boli, bardzo boli…

 

Wiele negatywnych doświadczeń rodzinnych, żeby nie napisać same negatywne, wiążą mi się z rodzimym systemem zdrowotnym: lekarzami, położnymi, pielęgniarkami, i oczywiście szpitalami. Wiem… nie powinno sie wszystkich wrzucać do jednego worka i z pewnością jest też sporo pozytywnych przykładów tylko, tylko… no właśnie nikt z bliżej i dalej znanych mi osób na takie pozytywy nie trafił. Pech? Czy może główna charakterystyka systemu już nie tylko dla mojej rodziny ale sądząc po medialnych przypadkach dla wszystkich lub prawie?

 

Do kwestii kulinarnych wracając… popatrzyłam na zdjęcia przysłane przez pacjentów, przeczytałam artykuł, skrzyżowałam to z tym co mówili moi bliscy… wszystko się zgadza! Niestety… białe pieczywo, tłuste kiełbasy i parówki w tym urocze zdjęcie “śniadanie karmiącej matki “ a na nim parówa, 3 kromki białego chleba i kawałeczek masła!  Podobne są wszystkie inne zdjęcia… okropne zupy, suchy chleb, wędliny najpodlejszej jakości, prawie wcale warzyw i owoców. Posiłki skomponowane w taki sposób, że włos się na głowie jeży, jaką to znajomością zasad żywienia dysponują zatrudnieni specjaliści! Każda kobieta w domu, nawet ta najprostsza, podała by chyba lepiej i ładniej nawet takie jedzenie?

Wychodzi na to, że jak w krajach trzeciego świata posiłki dostarczają bliscy i rodzina… a jak ktoś takiej na miejscu nie posiada?

 

Wstyd się przyznać, że do UE należymy i 48 miejsce na świecie pod względem PIB zajmujemy a chorych traktujemy jak SMIECI… bo jak to inaczej nazwac? Warzwya są tańsze od wędlin… Skąd więc wciąż w szpiatalch wędliny??? Z lenistwa, nieumiejętności, z nie chce mi się i od lat tak było więc już będzie?

Dobrze, że na śmierć dzieci zareagowało społeczeństwo cywilne… pozostaje mieć nadzieję, że i na żywienie śmieciami zareaguje…

poniedziałek, 4 marca 2013

Smażone banany, karmel i kokosowy crumble// Bananes rôties, crumble coco et caramel

 photo DSC06386_zpsc5d77220.jpg
 
 
 
 
Nasz sobotni podwieczorek a właściwie jego część… Pyszne więc polecam.
 
4 porcje
 
4 banany
75 g masła
90 g cukru – lepiej użyć tego ciemniejszego
5 cl rumu
40 g mąki
40 g wiórek kokosowych
10 cl kremówki
 
Nagrzewamy piekarnik do 180°C i szybko łączymy składniki na crumble: wiórki, mąkę, 50 g cukru i 50 g masła. Rozwałkowujemy to ciasto na pergaminie, kształt nie jest ważny bo później będziemy je kruszyć I łamać. Pieczemy około 20 min. Obieramy banany I w całości podsmażamy je 3 min z każdej strony na reszcie masła. Wykładamy je na talerze. Na tą samą patelnię wrzucamy resztę cukru, chwilę karamelizujemy I wlewamy rum. Drewnianą łyżką energicznie skrobiemy dno w tym momencie wlewamy kremówkę cały czas mieszając. Sos szybko się zagęści po około 30 sekundach karmel jest gotowy. Podajemy całość… idelanie pasowała by do tego deseru kulka lodów czy sorbetu kokosowego… niestety nie miałam w zamrażalniku.  
 
 photo DSC06387_zps3228a966.jpg
Bananes rôties...
Mniam...
 
4 personnes
 
4 bananes
75 g de beurre
90 g de sucre - complet si possible
5 cl de rhum
40 g de farine
40 g de noix de coco râpée
10 cl de crème
 
Chauffez le four à 180°C et assemblez rapidement les ingrédiants pour le crumble: coco, farine, 50 g de beurre et 50 g de sucre. Etalez la pâte sur du papier et faites cuire 20 min environ. La forme n'a pas d'importance car vous allez émiettez votre crumble après.
 
Dans le reste du beurre cuissez les bananes 3 min de chaque côté. Mettez-les sur les assiettes. Dans la même poêle ajoutez le reste du sucre, caramelisez quelques instants puis déglacez avec du rhum. A la fin ajoutez la crème, le caramel épaissit en 30 secondes... mélangez tout le temps.
Servez l'ensemble...

sobota, 2 marca 2013

Kuchnia rodem z północy// Cuisine du Nord

 photo DSC06381_zps117a4aeb.jpg
 
 
 
 
Z północy Francji oczywiście… na wczorajszej kolacji u Béatrice i jej rodziny. Pożywna, rozgrzewająca… i wyjątkowo smaczna !
Na przystawkę spróbowaliśmy dania o nazwie « luculusse » czyli warstwow układanej szynki z foie gras… podobno w oryginalne lepiej tę szynkę zastąpić podrobami – ozorkami cielęcymi, ale Bétarice wybrała tę wersję, która była smakowita.
 
Du Nord de la France, bien sûr… au dîner hier soir, chez Béatrice et sa famille. Nourrissante, réchauffante… et très goûteuse, c’est la cuisine de Béatrice !
En entrée nous avons eu de luculusse, sorte de mille-feuilles de jambon et du foi gras. Une autre version, avec la langue de veau est apparemment aussi très connue.
 
 
 photo DSC06382_zpsee1c7d77.jpg
 
 
Danie główne składało się z mięsa wołowego przyrządzonego w piwie tzw : carbonade. Lekko słodkawy posmak i rozpływające się kawałeczki mięsa duszone długo i cierpliwie… mhm do tego podsmażane ziemniaczki takie jak u mojej mamy…
 
Le plat principal – carbonade, laissait dans la bouche un goût légèrement sucré et peu marqué par la présence de la bière mais au final… extrêmement goûteux surtout servi avec des pommes de terre en tranches qui m’ont rappelé les pommes de terre de ma mère.
 
 photo DSC06383_zpsc34ebd0a.jpg
 

Następnie jak aże francuska tradycja spróbowaliśmy serów i konfitury z wiśni, podawanej do owczego sera z kraju Basków.
Ensuite comme la tradition française exige nous avons goûté aux fromages et à la confiture de cerises noires.
 
A na deser był prawdziwy nowojorski sernik z serka Philadelphia, z bazą ze spekulos i sosem z malin… Palce lizać !
Znakomity wieczór, dziekuję Béatrice !
 
 
 photo DSC06384_zpsca6c2c72.jpg
En dessert le vrai cheescake de New York avec le fromage Philadelphia et la base de speculos… Je m’en lèche encore les doigts !
Superbe soirée ! Merci Béatrice !

piątek, 1 marca 2013

Fusillis albo torsade z szynką parmeńską, bakłażanem, karczochami// Fusillis au jambon de Parme, aubergine et artichaut

 photo DSC06377_zps8ece78c5.jpg
 
 
 
 
 
Propozycja rodem z Itali… słoneczna jak to ja je nazywam, prosta i niezwykle smaczna. Nie wiem jak często przyrządzacie różnego rodzaju pasty, risotta, pizze i tiramisu, ale wyznam, że u mnie to minimum 1 raz w tygodniu. Cała rodzina lubi dania rodem z Włoch i włoskie restauracje zresztą też ! Chodzi mi nie o jakieś podróbki typu Bar Piccolo przy poznańskim rynku i inne Tivoli w których podają gotowaną szynkę zamiast tej parmeńskiej a tuńczyk pochodzi z puszki. Chodzi mi o prawdziwe włoskie restauracje z włoskimi produktami. Zresztą pokażę jedną z nich w Bordeaux za kilka dni. Jednka nie da się ukryć, że najlepsze włoskie jedzenie jest we Włoszech. Moje kubki smakowe pamiętają do dzisiaj całą gamę smaków z Rzymu, z Toskani czy z Pouilles… eh, tęsknota…
 
 
4 porcje
400 g fusillis czyli świderków po polsku
200 g bakłażana
Słoiczke karczochów w oliwie około 200 g
6 plasterków szynki parmeńskiej
15 cl oliwy z olwiek
Sól, pieprz
 
Kroimy bakłażanan w kostkę i podsmażamy około 10 min w 10 cl oliwy, doprawiamy. Gotujemy makaron. W tym czasie kroimy na drobno karczochy i szynkę w paski. Razem przesmarzamy je na sporej patelni. Gdy makaron jest gotowy łączymy wszystko w garnku bądź na patelni. Posypujemy świeżo startym parmezanem i gotowe !
 photo DSC06376_zpsda867eab.jpg
 
Fusillis
 
 
4 portions
 
400 g de fusillis ou torsade
200 g d'aubergine
1 petit bocal d'artichaut à l'huile
6 tranches de jambon de Parme
15 cl d'huile d'olive
sel, poivre
parmesan
 
Coupez l'aubergine en dès et faites le revenir 10 minutes dans 10 cl d'huile. Assaisonnez. Faites sauter aussi les lanières de jambon avec des artichauts émincés. Une fois les pâtes cuites assemblez le tout dans la casserole ou la poêle, réchauffez. Servez avec du parmesan fraîchement râpé.