wtorek, 30 czerwca 2015

Okoń morski w migdałowej panierce oraz klasyczna Ratatouille czyli LETNIA KUCHNIA Agnieszki cz. 5

 photo DSCF3219_zps0ox2c5nu.jpg



 

Bardziej letnio nie może być ! W tym daniu zawiera się kwintesencja francuskiego lata szczególnie tego z wybrzeży Morza Środziemnego i z Prowansji. Letnie warzywa, zioła, oliwa z oliwek, ryby świeże nie z hodowli a z połowu, panierka ze świeżych migdałów ! Po prostu… cuda lata !

 

Tyle filetów z okonia morskiego ile osób… to danie może być podawane też z barweną ( CVF numer letni 2015)

 

Graść świeżych migdałów, zmiksowanych czy drobno posiekanych

Łyżka bułki tartej

Sól, pieprz, oliwa z oliwek

 

Ratatouille

3 cukinie

2 bakłażany

2 cebule

2-3 ząbki czosnku

2 papryki

1 kg dojrzałych pomidorów

Szklanka oliwy z oliwek

Zioła: tymianek, liść laurowy, zielona pietruszka

Sól, pieprz

 

Warzywa kroimy… jak chcemy… u mnie:

Bakłażan grubsze słupki, cukina plastry, papryki piórka, czosnek i cebula w kostkę… pomidory obrane ze skórki kostka.

 

Najpierw podsmażamy na oliwie bakłażany po chwili dodajemy cukinie. Po 10 minutach wykładamy te warzywa z garnka. Na ich miejsce wrzucamy cebule, czosnek, papryki i na końcu pomidory – dusimy kwadrans. Dodajemy z powrotem bakłażany i cukinie. Doprawiamy i dusimy do 1,5 h… photo DSCF3217_zpsghuqxgdu.jpg

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Zdrowe odżywianie ? A co to takiego… ?

 photo DSCF3173_zps5dhpnyrc.jpg




 

Każdy i czytał i słyszał już zapewne wiele o tzw: zdrowym odżywianiu, zbilansowanej diecie i pewnie też o setkach różnych, mniej lub bardziej szkodliwych diet, mających naprawić czasem całe lata zupełnie niezdrowego odżywiania.

 

Niezdrowego to znaczy takiego, które powoduje:

-          nadwagę

-          choroby

-          złe samopoczucie typu senność, ociężałość itd.

 

Zdrowe nie prowadzi więc do wyżej wymienionych skutków a raczej wręcz przeciwnie dodaje energii, pozwala zachować szczupłą i młodzieńczą sylwetkę no i przede wszystkim zdrowie przez długie, długie lata, conajmniej do 80-tki!

 

Przeczytałam na temat zdrowego żywienia wiele książek i artykułów, obejrzałam wiele dokumentów, ale też przetestowałam na sobie różne sposoby żywienia jak i całkowitą anarchię w żywieniu tudzież różnego rodzaju braki związane z jedzeniem na kartki i niedostępnością produktów.

Mam to szczęście, że 2 razy w roku, czasem częściej, odwiedzam moją a raczej moje dietetyczki. Kilka lat temu była to Catherine Passat a po zakończeniu przez nią kariery chodzę do Sarhy Ottonelli. Pozwala mi to równo co 6 mięsięcy dokładnie się zważyć, zmierzyć a raczej poobmierzać bo dostaję wszystko: poziom masy tłuszczowej, mięśniowej, wody, podstawowy metabolizm… a z badań krwi uzyskuję wszystkie inne wyniki. Poza drobnymi niedociągnięciami np: zbyt dużo wody zatrzymanej w organiźmie czy niedostatku magnezu nigdy nie stwierdzono u mnie żadnych poważnych zaburzeń i tym lepiej!

Waga natomiast miała lekkie tendencje do zmian w okresie ciąży, po ciąży, gdy chorowałam na depresję też… Nie były to nigdy zmiany drastyczne, gdyż zawsze wszystko powraca spokojnie do normy.

 

Zdrowe odżywianie jest więc dla mnie pewną równowagą, którą staram się utrzymać w każdym tygodniu. Uwaga nie dniu! To zbyt ryzykowne ale też w codziennym życiu uciążliwe!

Trzymam się więc stale kilku zasad, z których spora część ma dużo wspólnego z chrono-dietetyką czyli dietetyką dopasowaną do pory dnia, sezonu, roku jak i do indiwiduum ( ostatnio przecztyana książka widnieje na zdjęciu):

 

  1. Śniadanie – jem bardzo wcześnie 6h30, więc jest rozbite na 2 części, z których pierwsza jest pozbawiona cukrów prostych!

-Sok z cytryny z wodą na czczo

- 60 g pełnoziarnistego pieczywa

- 100  twarogu bądź 30 g sera do tego dodaję

- 1 łyżeczkę oleju lnianego bądź orzechowego – OMEGA 3!

Zielona herbata

 

  1. Śniadanie 2 – najczęściej w pracy o 10h30 tutaj cukry proste

-          owoce

-          woda bądź herbata bądźkawa zbożowa Ricoré bo ją lubię

 

  1. Obiad – zawsze około 13h tutaj proteiny

-          przystawka z surowych warzyw z winegrettem

-          mięso, ryba bądź jajka

-          300 g gotowanych warzyw

-          80 g węglowodanów złożonych

 

  1. Podwieczorek – zawsze pomiędzy 16-17

-          200 g świeżych owoców

-          Kilka migdałów, bądź orzechów

-          Woda, herbata

 

  1. KOlacja – zawsze koło 20h

-          180 g złożonych węglowodanów

-          300 g gotowanych warzyw

-          Jogurt naturalny

Czasem jest to 120 g węglowodanów plus 30 g sera plus kromka chleba bo tak też lubię… czasem są to ryby… z warzywami

 

Generalnie:

-          jedzenie o tej samej porze

-          jedzenie sezonowe

-          mała ilość cukrów prostych

-          minimum 5 porcji po 150 g warzyw i owoców to daje nam 750 g dziennie! To sporo!

-          Mięso, ryby, jajka tylko 1 raz dziennie

-          Czerwone wino – polecane jest 1 kieliszek dziennie by zapobiec chorobom ale ja niestety piję go mało, 1-2 kieliszki w tygodniu!

-          Wędliny, ciasta, lody… najwyżej 2 razy w tygodniu w małych porcjach

-          Majonez, ketchup i inne takie – bardzo, bardzo sporadycznie…

I tego się trzymam!

 

Sprawy się jednak nieco skomplikowały z antkowym sportem… Antoś w ubiegłą sobotę widział się ze swoim dietetykiem sportowym i… on musi jeść nie tyle inaczej co dostosować swoje odżywianie do dni przed turniejami oraz podczas turniejów.

 

Biorąc po duwagę fakt, że grając 18 dołków golfa w 4,5 h spala on prawie 1500 kcal… trzeba mu specjalnego żywienia podczas meczów oraz specjalnych napoi takich jak Nutrisens czyli GO2. Musi też pić bo meczach wodę gazowaną jak San Pellegrino czy Badoit, wysoko mineralizowaną. Natomiast ma całkowity zakaz picia Coca Coli i innych tgo typu trunków nawet w wersji Ligth, gdyż te zawierają substancje oddziałujące negatywnie na skurcze mięśni. Po meczu musi dostarczyć organizmowi cukry I białka w 30 minut po zakończonym wysiłku czyli bardzo, bardzo szybko i tutaj ten cukier ma być sacharozą a nie fruktozą z owoców. W przyszłym roku musi też wykonać test na 175 składników odżywczych by poznać, które mu służą a które nie i wtedy będziemy ściśle dopasowywać jego dietę do osobistego jego profilu. Jednym słowem ZDROWE ODZYWIANIE dla sportowca jest dużo bardziej skomplikowane niż to podstawowe… a ja się wciąż go uczę!

niedziela, 28 czerwca 2015

Kurczak po włosku czyli Letnia Kuchnia Agnieszki cz. 4.

 photo DSCF3207_zps3cgfz3qh.jpg







 


A na danie głowne dzisiaj – pieczone udka kurczaka na sposób włoski z dużą ilością świeżej bazyli i suszonych pomidorów ! Danie niezwykle proste bo choć długo się piecze 1,5 h w 180°C to wykonanie go zajmuje niespełna 25 minut a jak się piecze to wiadomo… można robić coś innego np : czytać pod figowym drzewem na tarasie ! Co też dziś rano uczyniłam.


 


Do tego dania można wziąć całego kurczaka albo udka. U mnie te drugie…


 






 photo DSCF3209_zpsk2x6wme8.jpg


6 udek kurczaka


6-8 suszonych pomidorów z zalewy oliwnej


6-8 filecików anchois czyli sardeli


Pói sporego pęczka bazyli


80 g masła


Ząbki czosnku w koszulkach czyli nieobrane


Sól, pieprz


Oliwa


 


Pomidory, anchois i bazylię drobno kroimy. Mieszamy za pomocą widelca z miękkim masłem – robimy z tego coś w rodzaju pasty. Tę pastą będziemy faszerować udka kurczaka tuż pod skórą. Mięso doprawiamy, polewamy oliwą, na dno naczynia wlewamy ½ szklanki wody, wrzucamy czosnek i do pieca…


 


Mięso jest soczyste… i pachnące… Podajemy z czerwonym, wytrawnym winem, u mnie Château Beaulieu, Bordeaux 2012.

 photo DSCF3203_zpswtrhodjw.jpg



Proste ciasto z czereśniami czyli Letnia kuchnia Agnieszki cz. 3

 photo DSCF3195_zps0b9u8xqq.jpg





 


Ciasto, które nadaje się na piknik, na drogę ale też do popołudniowej herbaty w ogrodzie. Jest wyjątkowo proste le też wyjątkowo smaczne bo lekko mokre a chrupiąca kruszonka zwienczająca całość pachnie cynamonem ! photo DSCF3200_zpsux3m6fel.jpg


6 porcji


Przygotowanie 20 minut


Pieczenie ok. 40 minut


 


Kruszonka


60 g mąki


60 g brunatnego cukru


½ łyżeczki cynamonu


35 g miękkiego masła


 


Z tych składników zagniatamy lekko, w gruby piasek, kruszonkę i chowamy ją do lodówki.


 


Ciasto


300 g wydyrlowanych czereśni


140 g mąki


100 g cukru


60 g miękkiego masła


2 jajka


Wanilia pói laski albo cukier waniliowy


Szczypta soli i proszku do pieczenia


 


Cukier ucieramy z miękkim masłem. Dodajemy jajka i całość ubijamy trzepaczką. Dodajemy wanilię i przesianą z proszkiem mąkę oraz sól.


 


Naczynie do zapiekania smarujemy masłem. Wykładamy ciasto, wciskamy w nie delikatnie czereśnie, posypujemy kruszonką i do pieca na 180°C.




 photo DSCF3202_zpsgq42sipc.jpg

sobota, 27 czerwca 2015

Befsztyki z sosem z szalotek czyli LETNIA KUCHNIA AGNIESZKI cz.2 oraz MENU na ten tydzień.

 photo DSCF3191_zpsxqknn8yz.jpg



 

 

Dziś prosty, sobotni obiad do wykonania w 30 minut czyli wołowe befsztyki  podane z sosem z młodych szalotek. Do tego ziemniaki sauté i szeroka fasolka szparagowa. Na przystawkę mieliśmy sałatkę z ogórków. Nic wyjątkowego… oprócz tego sosu bo on zmienia kształt i smak obiadu dlatego go wam polecam.

 

A w tym tygodniu ? Lato w pełni i zaledwie jeszcze 2 dni w domu mojego syna, który już w poniedziałek jedzie na chóralne tournée, na 2 tygodnie, do Alzacji, Belgii i Luxemburga. Oj będzie mi tęskno…

 

Dzisiejsza kolacja to brokuły na parze z mieszanką kasz.  

 

Niedziela : Kurczak a raczej jego udka pieczone na sposób włoski z domowym pesto, a na kolacje pomidory nadziewane i zapiekane z kozim serem. Będzie też ciasto z czereśniami i z kruszonką !

 

Poniedziałek : na obiad co zostanie z kurczaka, na kolację Frita z czerwonych papryk z młodym czosnkiem.

 

Wtorek : na obiad ? hm… sprawdzamy cały dzień egzaminy w centrum egzaminacyjnym i tam mam zapewniony obiad więc zobaczę co będzie… na kolację za to będzie okoń morski w panierce z migdałów z ratatouille.

 

Środa : na obiad skończymy ratatouille i zrobimy do niej omlet, na kolację przyrządzę Tabouleh z grillowaną fetą.

 

Czwartek : na obiad podam sałatkę z makaronu penne z łososiem świeżym i sosem aïoli a na kolację jadę do szkoły bo mamy imprezę z okazji zakończenia roku szkolnego.

 

Piątek : na obiad podam dorsza po prowansalsku a na kolację ? się zobaczy bo zrobię zakupy do tego czasu… a może będę na plaży nad Oceanem i zjemy tam coś w restauracji?

 

 A jak się prezentują wasze tygodniowe Menu ? photo DSCF3192_zpszsj2n9zw.jpg

Befsztyk z sosem z szalotek

 

Tyle befsztyków wołowych ile osób

 

Sos na 4 porcje

 

100 g poszatkowanych szalotek

80 g masła

1 łyżka koniaku

½ szklanki czerwonego wytrawnego wina

2 łyżeczki rosołu cielęcego w proszku albo pół kostki

Sól, pieprz

Szczypiorek i odrobina wody

 

Szalotki z masłem dusimy w małym garnuszku – około 7-8 minut. Uwaga szalotki mają tylko zmieknąć. Nie mają się smażyć na złoto! Dodajemy koniak i czekamy aż odparuje. Dodajemy wino i dusimy dalej aż szalotki będą tylko przykryte płynem – 7-8 minut. Po tym czasie dodajemy  rosół cielęcy i odrobinę wody. Dusimy do uzyskania pożądanej konsystencji, kilka minut. Doprawiamy.

 

Befsztyki

Smażymy na kilku kroplach oliwy, na mocno rogrzanej patelni. Nie doprawiamy ich przed smażeniem tylko dopiero po! 2 minuty z każdej strony by były à point czyli lekko krwiste, po 3 minuty na tzw: bien cuit czyli dobrze usmażone aczkolwiek nie podeszwy. Doprawiamy i podajemy!

 

 

wtorek, 23 czerwca 2015

Nadziewane cukinie czyli LETNIA KUCHNIA AGNIESZKI cz.1

 photo DSCF3159_zpsrbbrxtp2.jpg


 

Muszę pomyśleć nad jakąś lepszą klasyfikacją moich przepisów na tym blogu. Te zamieszczane od dzisiaj zgodnie z sezonem będą typowo letnie.

A więc w pierwszej części jedno z naszych ulubionych dań – nadziewane czy jak kto woli faszerowane warzywa lata.

 

Przygotowanie 20 minut

Pieczenie od 1 h do nawet 2 h zależy czy długo w niższej temperaturze czy szybko w 200°C.

 

-  Tyle okrągłych cukinii ile osób… u mnie 6 sztuk bo na dwie kolacje danie było          przygotowywane.

-  400 g mielonej wołowiny – wzięiam tą z 12% tłuszczu, ta 5% tłuszczu jest lepsza w stekach ale do nadziewania potrzebne jest nieco tłustsze mięso

-  Cebula dymka

-  Ząbek czosnku

-  1 jajko

- 2 łyżki tartej bułki

- świeżo starty parmezan

- oliwa z oliwek

- szklanka przecieru z pomidorów

- sól, pieprz, świeża bazylia
 photo DSCF3156_zps6d55bcef.jpg
Cukinie przed pieczeniem

Cukinie myjemy, odcinamy ich czubki, miąższ wybieramy łyżeczką. Solimy i pieprzymy środek cukinii. Nadziewamy je farszem zrobionym z mięsa, posiekanej dymki i czosnku, jajka i bułki tartej. Farsz doprawiamy również 4-5 łyżkami startego parmezanu. Przykrywamy nasze cukinie odciętymi uprzednio kapeluszami. Układamy je w naczyniu do zapiekania na sosie pomidorowym. Polewamy oliwą – 2 łyżki i pieczemy…

 photo DSCF3161_zpsdmoot5sw.jpg

Podajemy z letnim uśmiechem…

niedziela, 21 czerwca 2015

Conchiglioni czyli duże muszle nadziewane warzywami po nicejsku i MENU na nadchodzący tydzień.

 photo DSCF3151_zpsyffw7kbq.jpg


 

Wszędzie czuć lato… w powietrzu od kilku dni temperatura dochodzi do 30°C… siedzimy na tarasie, jemy na tarasie… ciągnie nas do oceanu ale jak narazie nie udało się jeszcze pojechać bo w każdy weekend antka zajęcia skutecznie nam to uniemożliwiają. Na moim stole lato : brzoskiwnie w kilku gatunkach, morele, nektarynki, jagody, truskawki, jagody, olbrzmie soczyste pomidory, ogórki w wielu rozmiarach, młode ziemniaki, cukinie eh… długo by wymienać.

 

Tego tygodniowe menu jest więc latem, latem na talerzu… wczoraj na kolacji miałam gości i oprócz tradycyjnego aperitiwu ze sporą ilością melona – to dla mnie też smak lata – podałam polskie pierogi z zsiadłym mlekiem… pyszne były ! po tem sałatkę i szaszłyki z grilla…a na deser Pavlova z truskawkami i jagodami.

W tym tygodniu będzie więc sporo nadziewanych letnich warzyw, sałatek, owoców i ziół… a z mięsa krwiste befsztyki z sosem z młodych szalotek !, okrągłe cukinie nadziewane mielonym mięsem i zapieczone w pomidorach ; naleśniki z młodym szpinakiem i kozim twarożkiem

 

A dzisiaj ? Dzisiaj danie wegetariańskie Conchiglioni nadziewane po nicejsku czyli warzywami ze strony słońca !
 



 photo DSCF3146_zpszu66burx.jpg
6 porcji

Przygotowanie 30 minut

Pieczenie 45 minut

 

500 g conchiglioni

100 g parmezanu

Mały bakłażan

Cukinia

Paprika czerwona i żółta

2 dymki ze szczypiorkiem

2 ząbki czosnku

Oliwki

30 cl zmiksowanych pomidorów

2 duże mięsiste pomidory

Sól, pieprz

Oliwa
 photo DSCF3152_zpsbd1txwlg.jpg
Na oliwie podsmażamy posiekane: dymki i czosnek. Dodajemy po 3 minutach obrane ze skórki I pokrojone w 0,5 cm kostkę papryki. Dusimy 10 minut. Następnie do duszących się warzyw dodajemy pokrojone w drobną kostkę cukinię i bakłażan. Dusimy dalej 12 minut, dodając w połowie tego czasu posiekane i obrane ze skórki pomidory. Doprawiamy.

 

Makaron gotujemy, odcedzamy, przelewamy zimną wodą. Każdą muszelkę nadziewamy farszem z warzyw, posypujemy parmezanem I układamy w naczyniu do zapiekania na zmiksowanych pomidorach… Wrzucamy oliwki. Zapiekamy 15 minut w 180°C. Podajemy…


 photo DSCF3150_zpsh7tbrvnr.jpg
Do tego dania najlepiej pasuje letnie, różowe wino, dobrze schłodzone na przykład Bandol Rosé.

niedziela, 14 czerwca 2015

Pierś z kaczki w sosie truskawkowym, młode rzepy i purée oraz MENU na ten tydzień.

 photo DSCF3138_zps7cet1c5j.jpg



 

Przeglądając przyniesione z biblioteki stare numery mięsięcznika « Savuers » trafiłam na ten niezwykły przepis. Połączenie mięsa z owocami nie jest mi obce, ale mięsa z truskawkami akurat to dla mnie zupełna nowość. Bardzo, bardzo chciało mi się takiego danie spróbować i zorbiłam je na nasz niedzielny obiad, który składał się z melonowej przystawki, przedstawianego dania i z moich Religieuses z wczoraj – 3 się w lodówce zachowały !

 

To danie dla osób lubiących mięso i to lekko krwiste mięso w połączeniu z wiosennymi warzywami i owocami powstało danie godne lepszych restauracji a więc do dzieła !
 photo DSCF3140_zpsg7xrncxx.jpg
Na 2 osoby

Przygotowanie i pieczenie – 50-60 min.

 

Pierś z kaczki wraz ze skórą – około 400 g

200 g truskawek

50 cl octu balsamicznego

2 łyżki ciemnego cukru

Pęczek młodych rzep

Gałązka rozmarynu

Masło

Sól, pieprz, cukier

 

Sos :

Truskawki myjemy i kroimy na ćwiartki. Na patelni podgrzewamy ocet wraz z cukrem. Dodajemy rozmaryn i truskawki i na wolnym ogniu dusimy całość 20 minut.

 

Rzepy:

Obieramy zachowując zielone ogonki. Podsmażamy je w całości bądź przekrojone na pół na maśle. Posypujemy łyżeczka cukru, solą, dodajemy 10 cl=100 ml wody I dusimy pod przykryciem około 20 minut.

 

Mięso:

Skórę kaczki nacinamy ostrym nożem w rąby. Podsmażamy mięso od strony skóry na suchej patelni 3 minuty. Zlewamy tłuszcz. Podsmażamy teraz 3 minuty od strony mięsa. Przekładamy do naczynia I wstawiamy do nagrzanego do 200°C piekarnika na 10 minut. PO tym czasie piekarnik wyłączamy, mięso obwijamy 2 warstwami folii aluminiowej i trzymamy tak kilka minut. Kroimy na plastry I dopiero TERAZ doprawiamy solą i pieprzem.

 

Podajemy całość… wino? Jakieś dobre letnie, różowe np: Bandol.



 photo DSCF3142_zps4v40rsyp.jpg

Menu na ten tydzien


Ten tydzień będzie ciężki bo oprócz normalnych lekcji mam jeszcze 6 rad pedagogicznych… i siedzę w szkole od świtu do zmierzchu… dlatego nie dla mnie w nadchodzących dniach programy gimnastyczne Chodkawoskiej, które tak lubię bo nie mam gdzie ich w grafik wcisnąć! Nie dla mnie też kulinarne nowości poza oczywiście obecnym week-endem…

 

Sobota

Obiad: sałatka z tartego selera, marchwi z grejpfrutem,  ryba julienne, chipsy z jarmużu, ryż.

Kolacja – byliśmy w pizzeri, ale o tym na moim drugim blogu.

Niedziela

Obiad – to co wyżej

Kolacja – nadziewane po nicejsku conchiglioni czyli wielki makaron muszelki…

 

Poniedziałek i wszystkie pozostałe dni obiady w pracy… z wyjątkiem środy ale tutaj będzie Chili con carne ulubione danie mojego syna!

 

Kolacje: warzywa, warzywa… quinoa z zielonymi warzywami i z jajkami mollet; gnocchi z cukinią; fasolka szparagowa z masełkiem: sałatka z ciecierzycy, ryżu i ziół; marchewki z młodymi ziemniaczakami i z siadłym mlekiem…

 A w kolejny week-end goście…

sobota, 13 czerwca 2015

Ptysie z musem truskawkowym czyli Religieuses à la mousse de fraises na ANTKA IMENINY!

 photo DSCF3131_zpsdmip2fov.jpg



Tak, tak dziś są Antosia imieniny. Jego świętym patronem jest Antoni z Padwy i choć we Francji imienin się nie obchodzi to my je obchodzimy. Antoś dostał od nas w prezencie nowy strój do gry w tenisa, markowy, z jego klubu czyli szorty i koszulkę! Po wczorajszym wybuchu radości ale takim, że mało mi domu nie rozniosło, gdy Antek dowiedział się, że wygrał turniej golfowy w ubiegłą środę co pozwoliło mu na przeskoczenie 13 punktów Indeksowych dzięki, którym został najlepszym, w swojej kategorii wiekowej graczem w regionie Akwitani… dziś nie mniejszym sukcesem cieszył się nowy strój. Ma teraz dwa. I już dziś popołudniu testuje ten nowy na turnieju w Talence… uff…



 photo DSCF3134_zpsngc2cbtm.jpg
A, że imieniny to i też ciastka! To już moja, domowa, sztuka cukiernicza na uwienczenie dnia. Religieuses czyli podwójne a czasem wręcz potrójne ptysie wypełnionione kremem znane są we Francji od XIX wieku. Wymyślił je jednak napolitański lodziarz Frascati w swej paryskiej cukierni, dokładnie w 1856 roku. Od tego czasu ciastko to święci triumfy na niedzielnych stołach Francuzów! Jest zazwyczaj nadziewane kawowym bądź czekoladowym kremem, bywa też, że tylko tym zwykłym ciastkarskim, aromatyzowanym wanilią. Cukiernicze domy Pierre’a Hermé czy Ladurée podają Religieuses z najróżniejszych smakach i formach, także na słono.


 photo DSCF3130_zpsyk0nj2bb.jpg
U mnie dziś inspiracja przepisem zamieszczonym w marcowym numerze “Régal” z drobnymi zmianami.

 

Na 8 ciastek Religieuses

 

Przygotowanie 30 minut

Pieczenie od 20-40 minut

Dekoracja końcowa 20 minut

 

Ciasto na ptysie

 

90 g mąki

7,5 cl czyli 75 ml wody i tyleż mleka, razem 150 ml płynów

75 g masła

3 jajka

Szczypta soli

Łyżeczka cukru

 

Płyny z masłem, solą i cukrem zagotowujemy. Odstawiamy garnek z ognia i jednym ruchem wsypujemy mąkę. Odstawiamy garnek na gaz i intesywnie mieszamy aż ciasto będzie ładnie odchodzić od boków garnka – około 1 minuty. Przekładamy je do miski. Teraz dodajemy po jednym jajku, za każdym razem to jajko ma być uprzednio w miseczce rozbełtane i  dalej intesywnie mieszamy.. Ciasto ma być elastyczne, z satynowym połyskiem, nacięty w nim nożem rowerk musi się sam zamknąć w ciągu 2-3 sekund – oznacza to, że ciasto ma idealną konsystencję.

 

Ciasto pakujemy w rękawch cukierniczy i wyciskamy na blache, wyłożoną papierem do pieczenia z wyrysowanymi kołkami o 5 cm średnicy, 8 dużych ptysi. Obok, albo na innej blasze, wyciskamy 8 małych ptysi. – 2 cm średnicy. Pieczemy od 20 do 40 minut w 200°C.



 photo DSCF3135_zpsjwnkyzbs.jpg
Mus truskawkowy

 

300 g purée z truskawek

250 g mascarpone

200 ml kremówki

3 listki żelatyny – 6 g

35 g cukru pudru

 

Żelatynę namaczamy w zimnej wodzie, gdy napęcznieje rozpuszczamy ją w łyżce podgrzanego w garnuszku purée truskawkowego. Dodajemy do reszty purée i schładzamy. W tym czasie ubijamy kremówkę, dodajemy cukier puder i mascarpone i ubijamy dalej. Gdy purée nieco stężeje łączymy je z kremem.

 

Bierzemy rękaw cukierniczy z niezbyt szeroką końcówka 0,5 cm max. Od spodu wbijamy się w duże ptysie i nadziewamy je musem. Podobnie z małymi.

 

Dekoracja

 

100 g zielonego

i 100 g różowego marcepanu

1 łyżka konfitury truskawkowej – jako klej

Listki mięty

 

Marcepan rozwałkowujemy cieniutko pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia. Wycinamy kółka, gwiazdki, kwiatki… Układamy pomiędzy i na ciastkach.

 



 photo DSCF3129_zps1xjiqavd.jpg
Nie będę ukrywać, że do takiego deseru idealnie pasuje różowy szampan!

piątek, 12 czerwca 2015

Clafoutis z młodego bobu

 photo DSCF3099_zpswawuoyr0.jpg


Clafoutis to rodzaj jajecznej zapiekanki istniejący od wieków we francuskiej kuchni. Jego najbardziej znana wersja to podawany na słodko clafoutis z czereśniami i ten gośc na naszym stole kilka razy w roku. Ale są też słone wersje tego specjału i w ubiegły week-end wykonałam go z młodym bobem.

Bo bób uwielbiamy pod każdą postacią a teraz sezon na niego w pełni… jeszcze kilka dni i się skończy więc trzeba korzystać !

 

Przygotowanie 15 minut

Zapiekanie 30-40 minut

4 porcje

 

400 g wyłuskanego, ugotowanego bobu czyli jak kupujecie w strączkach to potrzeba 1,6 kg tych strączków

 

5 jajek

Szklanka kremówki

Szklanka mleka

4 łyżeczki mąki ziemniaczanej bądź skrobi kukurydzianej (Maizenaà

Sól, pieprz

Starty parmezan

Masło do formy

 

Jajka ubijamy trzepaczką ze śmietanka i z mlekiem, doprawiamy i dodajemy mąkę. Na dnie wysmarowanego masłem naczynia układamy bób, zalewamy masą jajeczną. Na wierzchu posypujemy startym parmezanem. Zapiekamy. Doskonałe na ciepło jak i na zimno z sałatką z pomidorów…



 photo DSCF3100_zpsojy60q4a.jpg

niedziela, 7 czerwca 2015

Puits d’amour czyli Studnia Miłości oraz MENU na ten tydzień

 photo DSCF3096_zpsaxfw6hjw.jpg



 

Dziś nie robiłam domowego deseru postanowiłam go zakupić i wybór padł na Studnię Miłości czyli na miniaturowe ciasteczko proponowane przez znaną od lat, w regionie, cukiernię Seguin, nazywaną Domem Seguin. Na południu departamentu Gironde istnieje ona od lat powojennych, w Bordeaux jest późniejsza. Pan Jakub Seguin jest z 6-stego pokolenia piekarzy i ciastkarzy. Dzięki swym Studniom pełnym miłości zachwycił serca smakoszy już nie tylko w regionie ale dalej we Francji !

 

Ciasteczko to należy do tradycyjnego ciastkarstwa francuskiego i pierwsze wzmianki o nim pochodzą z 1742 roku z książki «Cuisinier moderne» czyli «Współczesny kucharz » napisanej przez Vincent La Chapelle. Miseczkę, lekkiego jak puch ptysiowego ciasta wypełnia się leciutkim kremem ciastkarskim – bardziej musem niż kremem, gdyż dodaje się spore ilości ubitej piany z białek. Całość karamelizowana jest cukierniczym żelazem. Pan Seguin wyrabia w swojej cukierni w Captieux, gdzie mieszka 1400 osób około 1000 (!!!) ciasteczek dziennie – tyle mają turystów. I każdego dnia od nowa trzeba ponawiać ten trud bo ciasteczka mają tylko 24 h gwarancji.

 

Na naszym poobiednim deserze gościły w dwóch rodzajach : nature czyli krem ciastkarski waniliowy i malinowe… Pyszne sa !

 






 photo DSCF3092_zpseedrrajs.jpg

A na naszym stole w tym tygodniu już całkiem letnio…

 

Pojawiają się regularnie: melony, nektarynki, brzoskwinie, morele, truskawki i czereśnie. Lokalne pomidory z Marmande tak zachwyciły moich komunijnych gości w ubiegłym tygodniu, że w sobotni wieczór wszystkie zostały zjedzone! Kupiłam już kolejną porcję.

 

Dzisiejszy i wczorajszy obiad był pieczonym w cytrynach kurczakiem… dziś podanym na zimno bo za oknem dobrze ponad 30°C! Do tego młode ziemniaczki, mizeria ze świeżych ogórków, koperek, zsiadłe mleko.

Na dzisiejszą kolację proponuję NOWOSC – Clafoutis z młodego bobu

 

Będzie też młoda kapustka z młodą marchewką i dużą ilością koperku. Młode ziemniaczki z wyspy Ré ostatnio jemy je dwa razy w tygodniu nawet! Naleśniki bretońskie z mąki gryczanej z młodym szpinakiem i oczywiście z cidrem. Cukinie duszone z dymkami i młodziutka fasolka szparagowa zapiekana z jajkami – tak pysznie jak robi to moja mama!

 

Dobrego kulinarnego tygodnia wam życzę!


 photo DSCF3093_zpsuafm6q8b.jpg

środa, 3 czerwca 2015

Komunijny obiad Antosia - zdjecia






 photo DSCF3043_zpseivwp2me.jpg

Lokal jak juz pisalam na moim codziennniku jeden z salonow Hôtel de Sèze w Bordeaux, ktory wynajelismy na te okazje. photo DSCF3045_zpsjuselsfh.jpg
Wina przez nas, do obiadu wybrane...
 photo DSCF3076_zpsq1n0tqbm.jpg
Obiad skladal sie z 5 czesci: aperitiwu, przystawki, dania glownego, deseru oraz kawy... zdjecia robilam troche w biegu, pomiedzy goscmi wiec nie sa zbyt piekne... ale oddaja kilmat i menu komunijnego obiadu. Tutaj przystawka dla doroslych: jajko mollet w specjalnej panierce podane na musie z zielonych szparagow i swiezo podsmazonych smardzach - akurat jest na te wszystkie produkty sezon... Dziecice przystawki byly dwie do wyboru, ale nasze dzieci wybraly melona z szynka z Bayonne.
 photo DSCF3078_zpszxpwk9t4.jpg
Danie glowne dzieci... tutaj tez byl wybor, ale jednoglosnie zakrolowal burger z serem owczym z Pirenejow, domowe frytki i salatki.


 photo DSCF3081_zpsy9na2ywv.jpg
Danie glowne doroslych: kotlet cielecy pieczony w niskiej temperaturze, smazone foie gras, purée z czarnymi truflami...
 photo DSCF3082_zpsrdubryum.jpg
deser byl zdeycdowanie najslabsza strona tego menu... jesli chodzi o royginalnosc i prezentacje: baba z rumem, sorbet ananasowy i kawalki skaramelizowanego ananasa, mus z marakuji.

Przed tym uroczystym obiadem niedzielnym, goscie zostali zaproszeni w sobet wieczorem do naszego domu na kolacje... nic nie sfotografowalam bo mialam zbyt duzo napiecia przed komunia, ale o tym juz pisalam na blogu codzienniku... Podalismy:
1. Apperitiw: Lillet wino rodem z Bordeaux z melonem, rzodkiewkami, oliwkami...
2. Nastepnie robilismy barbecu: szaszlyki z kurczaka i z cytrynami confit mojej produkcji, wybor kilebasek... do tego 2 salatki tradycyjna Caprese oraz mieszanka kaszy bulgur, zielonego groszku i mlodego bobu ze swiezym serem feta.
3. Desery: czeresnie i morele; tort rabarbarowy oraz tradycyjne Canelé z Bordeaux... Do tego oczywiscie wina...