piątek, 15 marca 2013

Pierwsze truskawki Made in France

Pierwsze truskawki Made in France


 

 

Nie daliśmy rady się im oprzeć dziś rano. Wyszłam z Antosiem po świeżą rybę i w warzywniaku myślałam, że mi mały całe skrzynki od razu pożre… Tak więc pierwsze 500 g truskawek na deser dzisiaj, same w sobie, bez cukru i innych kremów… eh ten smak, powrót wiosny ! Pod koniec marca czyli akurat na Wielkanco będą pierwsze gariguettes, jeden z lepszych tutaj we Francji gatunków truskawek, bardzo wczesny choć jest do późnej jesieni.

 

Tak więc mieliśmy całkiem wiosenny obiad : na przystawkę mizerię z ogórków, na danie główne pieczone pstrągi ze świeżym tymiankiem i cytryną oraz ryż i sos z białego masła – klasyka francuskiej kuchni a na deser sery i truskawki !  

2 komentarze:

  1. A my na prawdziwe świeże polskie truskawki musimy poczekać do czerwca:)

    OdpowiedzUsuń