środa, 27 czerwca 2012

Szaszlyki z poledwicy z morelami i daktylami

No i nie tylko obiad... napisalam 2 strony o swicie kolejnej ksiazki, bylam biegac, zrobilam sniadanie, przyjelam moja pania do sprzatania, z nia sprzatalam ponad godzine, pozniej ona zrobila mi jeszcze prasowanie... pozalatwialam kilka spraw w wydawnictwie, bylam po bielizne, i zrobilam obiad... teraz odpoczywam...

A szaszlyki polecam...

4 porcje

1 poledwica wieprzowa - 450 g

8 suszonych morel

8 suszonych daktyli

12 pomidorkow

10 cl oliwy z oliwek

sol

kilka kropel Tabasco

papryka w proszku badz dobry pieprz

sok z cytryny

Mieso kroimy w kostke, owoce wypestkowujemy i laczymy w misce z miesem. Polewamy calosc oliwa, sokiem z cytryny, doprawiamy. Zostawiamy w lodowce na 4 h marynowania. Po czym nadziewamy na patyki do szaszlykow i smazymy w pozostalej, na dnie, marynacie, na sporej patelni. Gdy sa zezlocone, wrzucamy pomidorki i przykrywamy. Dusimy 5 minut. Podajemy z dowolnie wybrana kasza... i dlaczego nie, doprawiona swiezymi listkami szalwi.

4 komentarze:

  1. nie przepadamy w mym domu za owocowym mięskiem.
    ale te szaszłyki bardzo mnie zainteresowały..

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie połączenia. Świetny pomysł z daktylami!

    OdpowiedzUsuń
  3. Coz Karmelitko, kwestia gustu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Angie na niedziele twoj tort -sernik truskawkowy planuje, dla gosci... wiec trzymaj kciuki by wyszedl! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń