sobota, 14 marca 2020

Z Ottolenghi. Jarmuz i brokul, czosnek, kminek i mieta oraz czarny, pełnoziarnisty ryz.



Czyli wczorajsza, piątkową kolacja. To danie jest pyszne. Liczy w sobie zdrowe warzywa, kilka przypraw i odświeża lekko miętowa, finalna nuta. 
Robi sie je w okolo 45 minut gdyz czarny ryz dłużej sie gotuje niz biały. Ale smakowo jest ciekawszy, zdrowszy i kolorystycznie z ta wiosenna zielenią uroczo sie komponuje. 


3 porcje
45 minut

szklanka czarnego, pełnoziarnistego ryzu do ugotowania w osolonym wrzatku.

500 g różyczek brokuła, pokrojonych w 3 cm kawałki
pęczek jarmuzu - 250 g, liscie rozrywamy rękoma na mniejsze kawałki, najtwardsze kawałki lody usuwamy.
3 Zabki czosnku
1/2 lyzki ziaren kminku
3 lyzki oliwy z oliwek
szczypta chili w proszku - dalam ta z Aleppo
sok z limetki
10 listkow miety
sol

Brokul blanszujemy w solonym wrzatku 3 minuty. Wyjmujemy lyzka cedzakowa i wrzucamy do tego samego wrzatku nasz jarmuż. Blanszujemy 1 minute. Odcedzamy. 

Na oliwie podsmazamy pokrojony czosnek z kminkiem - az czosnek zacznie brązowieć. Usuwamy kminek z czosnkiem na bok. Na patelnie, do tej samej oliwy wrzucamy jarmuż - smazymy 3-4 minut. Dodajemy do jarmuzu brokuły. Doprawiamy chili, sokiem z limetki. Podajemy posypane czosnkiem z kminkiem i listkami miety. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz