niedziela, 11 maja 2014

Tosty z bakłażana i o gotowaniu w tym tygodniu

Tosty z bakłażana i o gotowaniu w tym tygodniu


Kilka osób pytało mnie już ostatnio czy ja jeszcze gotuję… Na moim blogu tarta Primavera zajmuje już od przed-Wielkanocy poczetne – pierwsze miejsce. I fakt, nie mam za wiele czasu by pisać o tym co gotuję i w ogóle by pisać. Niestety jak się pracuje 6 dni w tygodniu od 8h30 do 22, z bardzo nielicznymi wyjątkami to trzeba wybierać! Dziś wybrałam wyjście do kina z Antosiem i jesteśmy oboje bardzo szczęśliwi z tego wyboru ale napiszę o nim jutro, pojutrze, za tydzień? Nie wiem… jak znajdę czas.



A czy gotuję?











Oczywiście, że gotuję! Bez gotowania żyć nie mogę, no szczególnie to bez jedzenia, ale moje obecne gotowanie to obiad w 30 minut i kolacja też w 30 minut z powodu braku czasu. Z wielką chęcią rzuciłabym się na jakieś trudne ciasto czy na przykład rybę. Niestety w życiu są takie okresy, że trzeba wybierać, czasu starcza tylko na absolutne priorytety i ciężko trochę z tym jest, ale trzeba przetrwać, przepracować by później tego czasu mieć więcej.  Najtrudniej to zrozumieć mojemu 8-sio latkowi choć i mojemu 42 latkowi też trudno to pojąć czasami.











Gotuję jednak nadal… Wciąż w co piątkowy wieczór podziwiam moje dwie skrzynki: jedna pełna owoców, druga warzyw na cały nasz tydzień. Obecnie zajadamy się wręcz truskawkami… a od dwóch też pierwszymi morelami made in France! Czereśnie też się pojawiły, ale są jeszcze bardzo drogie, 9 euro za kilogram. Nektarynki i brzoskiwnie zalewają już rynek tyle że są z Hiszpani, a my czekamy na te francuskie bo są po prostu lepsze. Są już też melony – mniam…





W tym tygodniu na moim stole sporo warzyw południa: bakłażanów, cukini, pomidorów w różnych gatunkach i kolorach, ziół, sałat. Dziś na kolację przygotuję zielone szparagi “mimosa”… wczoraj zrobiłam tosty z bakłażana z pomidorami, mozarellą di buffala oraz bazylią… pyszne były. Jutro na kolację placuszki z cukini ze świeżym kozim twarożkiem, koło środy przygotuję ratatouille do pieczonej ryby to będzie na obiad. Oj głodna się zrobiłam!



Tosty z bakłażana

Na 2-3 porcje

 

Spory bakłażan pocięty w około 1 centymetrowej grubości plastry

 

Sól, sporo oliwy z oliwek

3 dobre, mięsiste pomidory

150 g mozarelli di buffala

Bazylia

Pieprz

 

Plastry bakłażana ponacinać lekko nożem – w kratkę, posolić i odstawić na kilka minut.

W tym czasie obrać ze skórki pomidory, pokorić je drobno. Podobnie postąpić z mozarellą. Doprawić pomidory.

 

Plastry bakłażana lekko podsmażyć na oliwe z oliwek – 3 minuty, około. Ułożyć na blasze pokrytej papierem do pieczenia, wyłożyć pomidory, ser, bazylię. Zapiec około 15 minut w 210°C.

 

A pomimo mojej rzadkiej obecności tutaj dziekuję tym, którzy wciąż mnie odwiedzają, a jest was ponad 350 osób dziennie, to sporo! Wkrótce będę częściej. Dziekuję!

5 komentarzy:

  1. od samego wymieniania co w Waszym menu znajdzie się w tym tygodniu, ślinka cieknie :) a takie bakłażany, ale z ajvarem (bo pomidory, te najsmaczniejsze jeszcze chwilę zanim się pojawią) uwidziały mi się dziś rano :) zrobię i opublikuję, choć i ja niewiele ostatnio blogowo robię... eeeeh pędzimy niewiadomo dokąd.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekuje Justyno! To taka kulinarna proscizna... ale smaczne sa i to bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nuovana jemy duzo warzyw, lubimy je i czesto robie tego typu dania. Chetnie zajrze do twoich przepisow.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, zapraszam Cię do skorzystania z nowego serwisu blogowego http://zblogowani.pl
    Pozdrawiam,
    Martyna

    OdpowiedzUsuń