czwartek, 22 maja 2014

Gnocchi ze świeżym szpinakiem, suszonymi pomidorami i orzeszkami pini// Gnocchi, épinard frais, tomates séchées...

Gnocchi ze świeżym szpinakiem, suszonymi pomidorami i orzeszkami pini


Nasze danie z week-endowej kolacji dziś trafia na mój kulinarny blog. Tak je sobie wymyśliłam i byłam, nie tylko ja, zadowolona z rezultatu. Nadaje się więc do publikacji, podziału, rozpowszechniania.








Z braku czasu posłużyłam się gotowymi kluseczkami. I tutaj albo kupuję je bezpośrednio u naszego dzielnicowego Włocha czyli w butiku z włoskim jedzeniem albo mam zawsze w zapasie paczki gnocchi włoskiej marki DeCecco, gdyż są po prostu bardzo dobre. Gnocchi zazwyczaj gotuję w wodzie a następnie podsmażam na oliwie made in Spain. Później dodaję sosy, warzywa… w zależności od pomysłu.

Trwa piękna wiosna, świeżego szpinaku w bród więc poddusiłam szpinak na oliwie z czosnkiem – nigdy nie gotujcie szpinaku w wodzie, powstanie wtedy wodnista, bezsmakowa maź, którą raczyli nas ( i do tej pory raczą mojego dziecko na przykład) na szkolnej stołówce. Nic dziwnego, że takiego szpinaku nikt nie lubi ! Szpinak myjemy, suszymy jak liście sałaty i wrzucamy na oliwę ze smażącym się na niej i drobno pokrojonym czosnkiem… doprawiamy i dusimy dosłownie chwilę – niecałe 10 minut. Ja dodałam po 5 minutach trochę dobrej, gęstej śmietany, kilka pokrojonych na paski suszonych ( z oliwy) pomidorów. Na suchej patelni zgrilowałam orzeszki pini… całość doprawiamy i podajemy razem… pyszne !



2 komentarze:

  1. Musze powiedzieć, że to danie ma zdecydowany smak :)

    Pozdrawiamy serdecznie
    Tapenda

    OdpowiedzUsuń