sobota, 26 listopada 2011

Wieniec adwentowy czyli o planach swiatecznych// Ma couronne de l'Avent

Tegoroczny powrot do tradycyjnych kolorow swiatecznych czyli czerwieni i zieleni oraz do bogactwa natury na wyraznie zyczenie Antosia, ktory staje sie coraz wiekszym ekologiem, pod wplywem szkoly. Po zeszlorocznych bielach moj syn zapowiedzial, ze chce zabawek na choince, czerwonych bombek, lizakow w ksztalcie laski Mikolaja, wielokolorowych, i slomianych ozdob. Zadnych mono- kolorow i tym podobnych pomyslow. Wracam wiec i ja z radoscia do tego co naturalne. Moj tegoroczny wieniec adwentowy sklada sie z galezi bluszczu, nazbieranych w zeszlym tygodniu w lesie, z szyszek, slomy i czerowno-bialych swiec, ozdobionych liscmi bluszczu, ktore przykleilam patafix. Dzis zaplonie juz tradycyjnie pierwsza swieca. Choinka stanie 6 grudnia w salonie, i dom caly ubierze sie swiatecznie.

Tak wygladal ten zeszloroczny - bialy wieniec, byla tez biala choinka z szydelkowymi aniolkami i sniezynkami mojej mamy, biale prezenty i biale wstazki... Teraz zmiana...



Przewiduje swiateczny zupelnie naturalny stol, kazdy talerz prezentacyjny, bedzie otoczony wiencem z bluszczu i ostrokrzewu, sama je wykonam, jak i wiodaca przez cala dlugosc stolu galaz bluszczu, w niej szyszki i swiece w tradycyjnych kolorach. Na kominku podobnie,, naturalne lancuchy
i domowe pierniczki. Prezenty opakowane na czerwono z zielona i biala wstazka i z rurkami naturalnego cynamonu, by pachnialy. Tego typu dekoracja ma jedna wielke zalete praktycznie nic nie kosztuje bo zielen zbieram w lesie lub w ogrodzie przyjaciol i tesciow. I bardzo mi odpowiada.




Kulinarnie nie doszlam jeszcze do porozumienia z tesciowa, checi jednych i drugich nieco ewoluuja... mialam ochote w tym roku na pieczonego homara podanego na czarnym risotto, na ostrygi na cieplo z bita smietana z chrzanem podane na zielonej rzerzusze. To na Wigilije... na 25 grudnia jakis bazant na sposob alzacki chodzi mi po glowie by nie powtarzac ani indyka ani perliczki, oczywiscie foie gras, losos gravlax... Galaz wigilijna jeszcze nie wiem... z pewnoscia owocowa moze z owocami Yuzu by byla swieza.


W tym roku bede dosc zajeta w grudniu moje liczne zaangazowania i praca powoduja, ze mam wypelniony kalendarz, ale z pewnoscia zrobie:

-pierniczki


-florentins hit zeszlrocznego sezonu


- trufle czekoladowe z suszonymi sliwkami moczonymi w Armaniac i trufle z bialej czekolady - chodza za mna!
-makowce punkt honorowy

co jeszcze? jeszcze nie wiem okaze sie. Mam nadzieje, ze i te Swieta beda piekne dla wszystkich w tym dla tych osob, o ktorych wlasnie mysle..
Zycze wspanialych przygotowan!

Bons préparatifs à tous! Que Noël devienne la plus fête!

2 komentarze: