
Koniec lata… gorącego, kolorowego, pełnego podróży. Natura jednak nadal nas rozpieszcza i upałami mamy dzisiaj 30°C i tak jest od 1 września i kolorami choć stają się one coraz bardziej żółto-czerwoniaste i nieco zamglone. Takie też królują na moim stole.
Oto szybka propozycja na kolację w zwykły, pracowity dzień.
Spaghetti choć mogą też być tagliatelle, dojrzałe czerwone papryki, kilka sardeli i kaparów dla podkręcenia smaku, czerwona cebula, oliwa i parmezan… mniam !

Przygotowanie około 30 minut.
4 porcje
2 czerwone papryki
1 czerwona cebula
3 łyżeczki kaparów z zalewy
4-6 sardeli z zalewy oliwnej
200 g pomidorków małych
Pasta
Parmezan świeżo starty, sól, pieprz i oliwa
Papryki obieramy ekonomem ze skórki i kroimy na cienkie paseczki. Cebulę siekamy i wraz z pokrojonymi sardelami dusimy na oliwie… kilka minut, dodajemy paprykę, kapary i przekrojone na pół pomidorki. Doprawiamy, dolewamy nieco oliwy – dusimy około 15 minut w czasie, w którym gotujemy makaron.
Podajemy wszystko razem posypując parmezanem…
Do tego kieliszke Chianti… I niebo w gębie jak to się drzewiej mawiało.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz