niedziela, 11 października 2020

Barwena, krem muślinowy z marchewek i quinoa



Czyli sobotnia kolacja z ryba w roli głównej. Rano, na rynku kupiłam świeżutka barwene, sprzedawca ryb przygotowal mi filety. Polaczylam barwene z muślinowym kremem z marchewek i z mandarynek. Kilka ziaren quinoa dobrze podsmażonych nadalo chrupiącego charakteru. 
Pysznosci! 


Tyle filetów z barweny ile osob

na 3 porcje
450 g marchewek
2 mandarynki
1 lyzka gestej smietany
pol szklanki kaszy quinoa
oliwa
sol, pieprz
kurkuma

Marchewki obieramy, kroimy na plastry i gotujemy na parze badz w garnku z mali ilością wody przez jakies 20 minut. Z mandarynek ucieramy skorki i wyciskamy sok.  
W tym czasie gotujemy quinoe 15 minut, odcedzamy i podsmazamy ziarenka na oliwie.
Ugotowane marchewki miksujemy dodając sol, pieprz, kurkumę, sok i skorki z mandarynek oraz lyzke śmietany. 

Rybe smażymy 2 minuty z każdej strony na oliwie doprawiając sola i pieprzem. 
Podajemy calosc. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz