
W koncu wczoraj, wieczorem, pozna pora, zabralam sie za lukrowanie...

I tak sobie mysle, ze kiedys chcialbym sie nauczyc misternego lukrowania na bialo... ale za chwile zmieniam zdanie bo dla mnie pierniczki musza byc radosne, dzieciece, kolorowe...
przepis: http://est-ouest-est-ouest.blogspot.fr/2011/12/po-piernikowym-domku-czas-na-pierniczki.html

Milych przygotowan!
Jakie apetyczne! Ja jeszcze nie zabrałam się za pieczenie pierniczków, ale koniecznie będę musiała to zmienić :)
OdpowiedzUsuńna miniaturce to choineczki wyglądały mi na kaktusy:D urocze pierniczki, moje ciasto dojrzewa jeszcze w chłodzie...
OdpowiedzUsuń