Bardzo prosty, dość lekki i bardzo smaczny. To lekko zamarynowane brzoskwinie, krem na bazie jogurtu greckiego, świetny i wanilii oraz kilka czerwonych owoców do dekoracji. Na wczorajsza kolacje złożona z ruskich pierogów był idealny!
Bo wczoraj, 24 czerwca, to dzień wspomnień... o zakończeniach roku z mojego dzieciństwa, o początkach letnich wakacji o ulubionych polskich smakach. Dlatego pierogi, pierogi robione przez dziadka, przez rodziców, przez ciocie Manię... i dziś przeze mnie. Antek je uwielbia i mój mąż tez. A na deser soczyste, smakowite owoce!

4 porcje
Przygotowanie 15 minut
Marynata minimum 2 godziny
4 dojrzale, soczyste brzoskiwnie
Garść malin i borowek
2 jogurty greckie 300 g
100 ml gestes śmietany
2 cukry waniliowe z prawdziwa wanilia
60 g cukru do brzoskwiń
2 łyżki likieru Grand Marnier albo Marsali
Świeża mieta, ewentualnie macarons
Brzoskwinie kroimy na kawałki i w miseczce pokrywamy cukrem i likierem. Odstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny.
Jogurty greckie łączymy ze śmietaną i cukrami waniliowym, odstawiamy do lodowki.
Tuż przed podaniem łączymy brzoskwinie z kremem jogurtowym, dekorujmy wybranymi owocami i miętą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz