sobota, 12 września 2015

« Polskie dzieci są grubsze od Amerykańskich ! »






 


To tytuł audycji i artykułu opublikowanych 8 września przez francuską międzynarodową stację radiową czyli RFI (Radio France internationale).


 


Od kilku lat wiadomo, że najbardziej otyłym narodem są Meksykanie. Biją wszystkie światowe rekordy  Śwatowej Oragnizacji Zdrowia. Jednakże, gdy chodzi o dzieci, te najbardziej otyłe żyją w Polsce według WHO.


W kategorii wiekowej 11-15 lat co 4-te polskie dziecko cierpi nad nadwagę albo wręcz kliniczną otyłość. Te dane wzrosły 10-cio krotnie w ciągu ostatnich 30 lat.


 


Przyczyny… jak czytamy w artykule polskie dzieci jedzą zbyt tłusto, praktycznie wcale nie jedzą warzyw, jedzą zbyt szybko i w ten sposób pochłaniają spore ilości jedzenia nie zaspokajając głodu i oczywiście niewielu z nich uprawia sporty.


 


Dalej jest mowa o nowym artykule prawnym w Polsce zabraniającym sprzedaży śmieciowego jedzenia w szkołach w tzw : sklepikach szkolnych. Ministerstwo edukacji ma też podobno zachęcać do sportów nasze dzieci.


Jak podkreśla się w artykule polskie dzieci nie uczą się zbilansowanej diety ani zasad zdrowego żywienia od rodziców i to jest największa bolączka tego zjawiska.


 


Ja na ten temat badań nie prowadzę, mogę tylko zacytować inne… z własnego doświadczenia napiszę tylko tak…


-          mamy kilka otyłych dzieci w rodzinie czyli coś jest na rzeczy…


-          przyjeżdżjąc do Polski co roku od 10 lat z moim Antkiem, co roku swterdzałam, że polskie dzieci są dużo większe i bardziej nabite niż mój syn a on tutaj należy do « dużych » (139 cm wzrostu i 29,6 kg wagi, 10 lat i 1 miesiąc)


-          moja mama od lat nazywa swojego wnuka « kurczaczkiem » - to znak, że jest przyzwyczajona do widoku znacznie tłuściejszych…


-          często przychodziło mi obserwować dzieci w wózkach z… paczką chrupek i słodkim napojem obok, nie, niestety nie z wodą mineralną…


A moich obserwacji to tyle… a z waszych ?

9 komentarzy:

  1. Jezdzimy do Polaki srednio dwa razy w roku, nie zaobserwowalam aby dzieci w Polsce byly bardziej otyle od dzieci w Holandii gdzie mieszkam. Holenderskie dzieci sa za to duzo wyzsze. W rodzinie jak i wsrod znajomych nie ma otylych dzieci ale sa to w wiekszosci ludzie dobrze wyksztalceni, dbajacy o zdrowa zbilansowana diete, uprawiajacy sporty badz zyjacy altywnie. W Holandii natomiast, wiekszosc znajomych (rowniez wyksztalceniem i wydawalo by sie ludzi z wieksza swiadomoscia odnosnie zywienia) zywi sie zle ba, wrecz fatalnie! Wynika to pewnie z tego ze nie ma tu tradycji biesiadowania, ma byc szybko, latwo (z naciskiem na latwo). Dzieci jedza mase chemii. W szkolach na szczescie nie ma sklepikow, kazdy przynosi swoj owoc ,na luch kanapki. Szkola prosi o nie dawanie chipsow ani slodyczy.
    Ale to wszystko, na szkolnych wycieczkach do wyboru maja frytki, badz samazone na glebokim tluszczu inne snack cos w rodzaju jedzenia z MC Donalds:-(
    Kazde dziecko uprawia przynajmniej raz w tyg. sport. Za ktory placa odzice, dla biedniejszych jest pomoc od miasta. W szkole nie ma zwolniej z gimnastyki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We Francji pomimo wzrostu otyłości i nadwagi jedzenie jest wciąż czymś bardzo ważnym w zyciu średniego obywatela. Wynika to z silnej kultury kulinarnej i dość szerokiego przestrzegania i kultywowania tradycji. Dzieci uczą sie poprawnej dzieci od 3 roku zycia w szkołach bo większość dzieci je obiady, na stołówkach w szkołach. Poza tym obiadem dziecko nie może przynieść do szkoły niczego ani do jedzenia ani do picia. Nie ma podjadania tutaj... Albo jest go mniej. Zwolnienia z gimnastyki sa... Niestety.

      Usuń
    2. Poprawnej diety miało byc... Sorry...

      Usuń
  2. U nas w szkolach nie ma stolowek, nie ma wiec cieplych posilkow w ciagu dnia. Nasza szkola zaczyna zajecia o 8.30 a konczy o 14.30 O 10 jest owoc+sok (przyniesione z domu) okolo 12 lunch: kanapki badz cos co przygotuje rodzic czyt. nalesnik + mleko . I to wszystko. Obiad zjadany jest wspolnie okolo godz. 18 i jest zazwyczaj jedyny cieply posilek w ciagu dnia.
    Najgorsze jest jednak to iz dzieci w zlobko-przedszkolach tzw. przechowalniach (gdzie czesto laduja po skonczeniu 4 miesiecy) nie jedza przez caly dzien nic cieplgo. Nie ma tam bowiem kuchni!!! Tak wiec dzieci pracujacych rodzicow przez caly dzien od wczesnego ranka do wieczora, czesto sa zabierane do domu o17-18 nie jedza nic poza krakersami, waflami ryzowymi, owocem, kanapkami. Mleko tez jest podawane zimne tak jak i kakao!
    Dodam ze opieka w takim zlobku kosztuje fortune a opiekunki niechetnie przystaja na jakiekolwiek prozby rodzicow odnosnie zmiany schematu zywienia (pomimo iz to rodzice przygotowuja posilki).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli system amerykanski, kanadyjski... zamiast obiadu kanapka albo salatka - czesto tak tez sie je we Francji, szczegolnie latem, albo z powodu braku czasu. Natomiast cieply posilek czyli kolacja jest podawana zazwyczaj okolo 20. Niestety o 18h wiekszosc ludzi jest jeszcze w pracy. Inny rytm dnia. Dzieci czy to w zlobkach czy w przedszkolach=szkolach (od 3 roku zycia) maja obiady na stolowce. Natomiast nic poza obiadem jesc nie moga. I pocieszam zlobki sa u nas od 10 tygodnia zycia dziecka bo tyle trwa urlop macierzynski.

      Usuń
  3. Przeraza mnie toeria, ze na otylosc dzieci ma wplyw przede wszystkim ''zle'' jedzenie. Owszem, jedzenie to jedno, ale za ''naszych'' dzieciecych czasow tez jedlismy slodycze, pilismy kompoty (z cukrem, ktory jest teraz wrecz demonizowany!) albo slodka herbate (tez slodzona cukrem!), jadlo sie ciasta, a nawet i czipsy (polska wersja nazywala sie chyba chrupki ziemniaczane). I jakos te 30 lat temu niebylo tyle otylych dzieci co teraz.Dlatego jestem przekonana, ze problem lezy gdzie indziej: w braku ruchu. 30 lat temu nie bylo komputerow, tabletow, a w TV byly dwa programy. Dzieci biegaly, bawily sie w podchody, skakaly na skakance, w gume, w kreconke. Mniej tez czasu spedzaly w szkole. Teraz (siedzacych) godzin w szkole przybywa, zajec pozaszkolnych (siedzacych) przybywa, w domu zmeczone dzieci tez siedza, zamiast sie ruszac, wiec nic dziwnego, ze tyja. uwazam, ze w szkole powinna byc CODZIENNIE lekcja wf i zadne zwolnienia lekarskie nie powinny byc uznawane: jak ktos chory, niech posiedzi dwa dni w domu, wyzdrowieje i wraca do szkoly.

    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie Ewo, ze problem nie tylko w jedzeniu ale w stylu zycia. Pomimo jednak rozwoju naszej "cywilizacji" czyli TV, komputerow, tabletow, ktora przeciez dotyka prawie ogolu ludzkosc sa kraje gdzie dzieci otylych jest mniej. Mysle tutaj o tym, w ktorym mieszkam czyli o Francji. Moj syn oglada Tv nie wiecej jak 2 razy w tygodniu - pisalam o tym w ubieglym tygodniu na moim blogu Niania w paryzu a reszta to sporty, spiewanie, teatr i oczywiscie szkola. I dodam, ze akurat moje dziecko zmeczone praktycznie nigdy nie jest a dwa sporty uprawia wyczynowo. Dlatego nie wiem czy akurat lekcja WF jest potrzebna ale z pewnoscia dluzsze przerwy z obowiazkowym wychodzeniem na dwor, zima tez, graniem, bieganiem... jak najbardziej.

      Usuń
  4. Tak, tylko, ze Ty piszesz o Francji, a ja o Polsce, gdzie nie kazdego stac na olacanie dzieciom prywatnych lekcji sportowych i gdzie tez nie ma nawyku regularnego uprawiania sportu.
    Sport w szkole to opcja dla dzieci z rodzin, ktorych rodzicow nie stac finansowo lub czasowo na sportowe zajecia pozaszkolne. To jest szansa na to, zeby zaszczepic w dzieciach nawyk codziennego ruszania sie, bo wielu doroslym wydaje sie, ze jak przejda sie do pracy i z powrotem, to juz sie poruszali. a przeciez to nie wystarczy...

    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We Francji tez bardzo wielu rodzicow nie stac na sport w klubach... choc kosztuje on czesto mniej niz w Polsce, gdyz jest przez gminy dofinansowany. Jest jednak cala masa bezplatnych mozliwosci tak w Polsce jak i we Francji. Tam gdzie mieszkaja moi rodzice powstaly tereny tzw: orliki i sa one calkowicie za darmo... podworek, brzegow jezior, rzek i lasow tez nie brakuje by chocby chodzic... czy jezdzic na rowerze. Wydaje mi sie wiec, ze kwestia finansowa jest tylko zwykla wymowka.

      Usuń