wtorek, 17 lutego 2015

Reżim zaostrzony… diety CD.

Byłam wczoraj na konsultacji z moim medykiem od medycyny chińskiej… zdrowieję… na diecie zgubiłam 1 kilogram w ciąu ubiegłego tygodnia ale to jeszcze dużo za mało.


Wczoraj robiliśmy pomiary i okazuje się, że mam 8 kg tłuszczu do zgubienia ! Tak, tak. Moja waga mieści się w IBM, ale rozkład masy mięśniowej, tłuszczu i wody jest zaburzony i to mocno ! Zbyt duża ilość tłuszczu i zatrzymywanie wody powodują stan chorobowy. Mam też zbyt wysoki poziom cukrów we krwi. Niedostatek masy mięśniowej sięga za to prawie 2 kilogramów. Nic dziwnego, od 2 ipół miesiąca zero sportu… w grudniu byłam w pracy i sport leżał odłogiem, później byłam przez miesiąc chora i nawet teraz ciężko mi wrócić do sportu. Narazie mam tylko maszerować 30 minut dziennie w bardzo szybkim tempie, ze względu na ryzyko « tendinite » tylko tyle i aż tyle.


Po tygodniu diety pełnej energii i witamin czas na tę skromniejszą by wyrównać nieprawidłowości.





Tak więc dzisiaj dzień 9-ty…


Śniadanie – rozbite na 2 części. Jem je bowiem za wcześnie bo o 6h30 by wytrzymać do obiadu czyli do 13h… inaczej nie mogę ze względu na pracę. Tak więc :


1 : sok z cytryny z wodą, zielona herbata, 60 g chleba na zakwasie, pełnoziarnistego, 100 g sera białego albo jogurtu naturlanego, 1 łyżeczka oliwy z lnu.


2 : o 10h30 owoc i 5 migdałów bądź orzechów, moja ricoré…





Obiad o 13, każdego dnia tak samo… 80g węglowodanów, 300 g surowych bądź gotowanych warzyw, od 100 do 150 g mięsa chudego, ryb, 2 jajka, 150 g owoców morza, 80 g szynki białej… zioła i kostka gorzkiej czekolady.





Podwieczorek między 16 a 17h – owoc i jogurt naturalny ( jak jestem bardzo głodna, jeśli nie to tylko owoc), herbata





Kolacja o 20h – 180 g węglowodanów, 300 g warzyw surowych i gotowanych, jogurt naturalny lub 100 g węglowodanów, 300 g warzyw, 1 kromka chleba, 30 g sera, jogurt bądź biały ser.








Gdy dopada głód jabłko bądź gruszka…





W tygodniu, ze względu na moją miłość do gotowania mam prawo do 2 odstąpień od normy, ale trzeba je zrekompensować następnego dnia w porze kolacyjnej, wykluczając weglowodany czyli zostaja warzywa i jogurt.





Dostałam też dodatkowo witaminę B6 do brania oraz “inhibiteur de la sérotonine”…





Dziś jest dobrze, czuję się dobrze… byle tak dalej.





A na naszym stole:


Obiad: pół awokado ( zaliczany jest do węglowodanów), 100 g duszonej białej kapusty i 200 g groszku z wody, eskalopka z kurczaka 150 g z curry i pieprzem. Łyżeczka masła do groszku I ½ łyżeczki oliwy z orzechów do awokado.





Kolacja: makaron z sosem pomidorowym i ze szpinakiem, sałatka z endywi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz