poniedziałek, 9 lutego 2015

Dieta « Poprawa odporności i powrót do formy » - dzień 1





 
Dieta « Poprawa odporności i powrót do formy » - dzień 1

 

Jest lepiej ale nie jest dobrze. Od ponad miesiąca nie udało mi się jeszcze wstać rano z uśmiechem na ustach i w formie z takim pędem do życia, do tego by się chciało. Sunę noga za nogą, antybiotyk za antybiotykiem, zabieg za zabiegiem. Jutro kolejna wizyta u lekarza standardowego czyli francuskiego. Zobaczymy co powie…

 

Tymczasem byłam jeszcze u kogoś innego, z medycyny mniej konwencjonalnej i oprócz całego szeregu różnych rad i masaży i ucisków dostałam też dietę na poprawę formy, wzmocnienie odporności, która za jakiś czas, jak będzie lepiej zostanie przerwana na 48h dietą usuwającą toksyny w organizmu na bazie soku brzozowego.

Na to jednak przyjdzie jeszcze poczekać.

 

Dieta – dzień pierwszy

 

Śniadanie : Sok z cytryny z lekko letnią wodą – szklanka ; kiwi ; 5 łyżeczek – 100 g twarożku z łyżeczką oleju lnianego ( tłoczonego na zimno) należy zrobić z tego emulsję tak by oleju nie było w serku widać ; 3 kromki chleba na zaczynie pełnoziarnistego i garść migdałów. Serek na chleb, plus migdały plus miód rozmarynowy albo tymiankowy. Zielona herbata.

 

To śniadanie będzie podobne cały czas : modyfikacja owoców, migdałów na orzechy itd… tylko to się będzie zmieniać.

 

Koło 10h30 : moja Ricoré z mlekiem migdałowym

 

Obiad : tarta marchewka – 150 g około, sok z pół cytryny, oliwa z oliwek, sól, pieprz czarny, curcuma. Befsztyk wołowy krwisty. 2 łyżki zbóż : soczewica, pszenica i quinoa oraz 3 łyżki ratatouille – wziełam bio ze słoika ( bo na 3 łyżki trudno ratatouille gotować).

Kostka gorzkiej czekolady i zioła : mieszanka z apteki : mięta, anyżek, lipa, dziurawiec.

 

Podwieczorek : owoc i garść orzechów laskowych

 

Kolacja : Sałatka z młodych liści szpinaku, startego jabłka, cykori, z plastrem wędzonego pstrąga i z jajkiem mollet. Sos na bazie oliwy z orzechow. Na deser jogurt naturalny z łyżką suszonych owoców jagodowych (według specjalisty dobre by były tutaj jagody Goji ale w Chnach, we Francji nie mamy pewności co do ich pochodzenia i ekologicznej czystości – importerzy oszukują po prostu, dlatego lepiej jeść to co lokalne i ja mam mieszankę suszonej żurawiny, jagód i czarnej porzeczki) oraz 100 g czarnych jagód.

 

Podoba mi się ten dzisiejszy jadłospis… ale czy pomoże i kiedy ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz